Kancelaria sama kupuje "małpki", bo oszczędza

Robert Kowalik, Gazeta.pl
21.04.2009 , aktualizacja: 21.04.2009 19:11
A A A Drukuj
Lech Kaczyński i Janusz Palikot Lech Kaczyński i Janusz Palikot
Wiemy już dlaczego Kancelaria Prezydenta sama kupuje alkohol w małych buteleczkach - bo wyliczyła, że tak jest o połowę taniej niż gdyby powierzyła to firmie cateringowej. Ale to złudna oszczędność. Jak sprawdziliśmy - kupowanie miniaturek zamiast dużych butelek podraża zakup o połowę.
W niedzielę Radio ZET dotarło do rachunków, z których wynika, że Kancelaria Prezydenta, a konkretnie jej Gospodarstwo Pomocnicze, kupuje setki małych buteleczek z alkoholem. Sprawę w lot podchwycił Janusz Palikot: - Prezydent musi ustąpić, albo udowodnić, że nie jest alkoholikiem - mówił tego samego dnia. I zapowiedział, że jeśli nie będzie wyjaśnień do środy, zwróci się do Marszałka Sejmu, Bronisława Komorowskiego, by ten fundamentalnie zajął się tą sprawą. Komorowski jednak zapytany o to wczoraj odrzekł: "Chcę być jak najdalej od tej małpiej wojny". Małpiej, bo małe buteleczki, to potocznie "małpki" właśnie. Swoje trzy grosze dorzucił też Lech Wałęsa, który "małpki" szybko zamienił na "kaczuszki".

Kto wznosi powietrzne toasty?

Po ujawnieniu faktur, urzędnicy prezydenta rzucili się do wyjaśniania fenomenu zamówień flaszeczek z alkoholem (część plastikowych) przez jego Kancelarię. Poseł PiS Adam Bielan przekonywał: - Pan prezydent i jego urzędnicy przyjmują bardzo wielu gości i dyplomatów i zapewne stąd te zakupy.

- Jeśli się nie ma nic mądrego do powiedzenia, to lepiej nic nie mówić - skomentował domniemanie Bielana Aleksander Szczygło, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. On sam stwierdził, że to na potrzeby cateringu do samolotów, którymi lata prezydent. I że alkohol jest przeznaczony dla wszystkich podróżujących samolotami pasażerów. Taka też stała się oficjalna wykładnia powodu zakupu "małpek" zamieszczona na oficjalnej stronie Prezydenta RP: "Alkohol w małych opakowaniach zakupiony został na potrzeby cateringu samolotowego zgodnie z obowiązującymi standardami na pokładach samolotów".

Jeśli się jednak dobrze przyjrzeć, nie wszyscy obecni na pokładzie prezydenckiego samolotu raczą się alkoholem. Wojskowa załoga nie może pić alkoholu, BOR-owskie stewardessy - również nie, są na służbie. A czasy częstowania dziennikarzy alkoholem na pokładach prezydenckich samolotów miały miejsce ostatni raz za kadencji Aleksandra Kwaśniewskiego.

Wszystko konsumują zatem latający z prezydentem politycy i to nie tylko podczas długich zagranicznych lotów, ale - jak wynika z informacji uzyskanych z Kancelarii Prezydenta przez portal Gazeta.pl - także podczas krótkich lotów krajowych. Na pokładach spija się "małpki". I to sporo. Według rachunków, do których dotarło Radio ZET w ciągu trzech miesięcy zakupiono 492 buteleczek wódki, whisky i koniaku. I choć Kancelaria twierdzi, że było ich tylko 312, i że takich zakupów dokonuje się raz na kwartał, to i tak ilość wzniesionych w powietrzu toastów jest imponująca.

Jak Kancelaria oszczędza na "małpkach"

Jest jeszcze jedna zagadkowa kwestia. Dlaczego Kancelaria Prezydenta nie chce, by alkohol dostarczany był przez tę samą firmę cateringową (jej nazwy Kancelaria nie ujawnia), która zajmuje się posiłkami na pokładzie.

- Zakup miniaturek poprzez Gospodarstwo Pomocnicze Kancelarii Prezydenta RP w hurtowni obniża jego koszt o 50 procent w porównaniu z zamówieniem cateringowym - dowiedzieliśmy się w biurze prasowym Kancelarii Prezydenta.

No tak, niby logiczne - oszczędności. Ale niekonsekwentne. Alkohol kupowany w małych buteleczkach jest droższy od tego w dużych. Jedna miniaturka (50 ml) czerwonego Johnny'ego Walkera kosztuje w hurtowni 7,33 zł. Gdy pomnożymy to przez 14 otrzymamy równowartość butelki 0,7 litra i trzeba za to zapłacić 102,62 zł. Butelka tego samego alkoholu, o takiej samej pojemności (0,7 l) zakupiona w hurtowni kosztuje zaledwie 58,55 zł. Wynika z tego, że to, co Gospodarstwo Pomocnicze Kancelarii Prezydenta oszczędza samodzielnie kupując alkohol, marnotrawi kupując "małpki".

Skąd zatem pomysł, by owe buteleczki kupować? Prezydenckie służby prasowe odpowiadają: "Zakup i użycie miniaturek w miejsce pełnowymiarowych butelek alkoholu usprawnia procedurę ich wydawania i rozliczania".

Podziel się