Misiak: Mam nadzieję, że sąd zablokuje spot PiS

ga PAP
17.04.2009 , aktualizacja: 17.04.2009 22:55
A A A Drukuj
Tomasz Misiak zapowiedział, że w sądzie będzie się domagał zaprzestania projekcji najnowszego spotu PiS. - Mam nadzieję, że sąd zablokuje emisję - mówił Misiak w rozmowie z Polsatem News
Senator Tomasz Misiak
Fot. Krzysztof Karolczyk / AG
Senator Tomasz Misiak
Kadr ze spotu PiS
Fot. Gazeta.pl
Kadr ze spotu PiS "Kolesie"
Misiak zapowiedział, że złoży w poniedziałek powództwo cywilne przeciw PiS - Będę żądał od PiS-u zaprzestania używania kłamliwych argumentów i mam nadzieję, że polski niezawisły sąd zablokuje (emisję spotu), ponieważ jest taka możliwość w prawie, żeby zabezpieczyć powództwo - powiedział Misiak.

Oświadczył, że "kłamstwem, które Prawo i Sprawiedliwość rozpowszechnia" jest zawarta w reklamie wyborczej informacja, że firma Misiaka dostała z budżetu 48 mln zł. - Firma, w której mam akcje, dostała z tego budżetu 48 mln zł, zaledwie możliwość wykorzystania dwudziestu paru proc. tego budżetu i notabene na końcu wycofała się z tego projektu i w ogóle nie jest jego beneficjentem - mówił senator. Dodał, że jeżeli sąd nie zdecyduje się zablokować emisję spotu PiS, będzie żądał odszkodowania od PiS.

Misiak czarnym bohaterem reklamówki PiS

Misiak, senator, który dopuścił się konfliktu interesów i odszedł z partii, jest bohaterem najnowszego spotu PiS. W partyjnej reklamówce na ekranie pojawia się fotografia trzech polityków: Tuska, Grzegorza Schetyny i właśnie Tomasza Misiaka -. - Ale teraz lepiej żyje się tylko kolegom Tuska - komentuje lektor.

I dalej lektor oskarża: "Rząd PO likwiduje polskie stocznie, zwalnia ludzi, ale firmie Misiaka załatwia zlecenie na grube miliony". Na ekranie przy zdjęciu senatora pojawia się czerwony prostokąt z napisem "48 milionów złotych z rządowego kontraktu".

Podziel się