Hotele społeczne to getta pełne rodzin po przejściach. Kiedy już się tam znajdą, bardzo trudno im stamtąd odejść i stanąć na własnych nogach. Na pomysł jak rozwiązać ten problem wpadła Powiślańska Fundacja Społeczna w Warszawie.
- Nasi pracownicy wkraczają do akcji jeszcze zanim w rodzinie zacznie się dziać naprawdę źle - mówi prezes zarządu Anna Gierałtowska - Prowadzimy zespół asystentów rodzinnych, który na co dzień pomaga kilkudziesięciu rodzinom. Działa także hostel, w którym przebywają dzieci. Te nie trafiają do domów dziecka, chodzą do swoich szkół. W tym czasie asystenci pracują nad rodzicami.
Asystenci rodzinni nie tylko pomagają wyjść rodzicom z nałogów, ale także zdobyć pracę, by mogli np. spłacić zadłużone mieszkanie. Kiedy im się to uda, dzieci za zgodą kuratora wracają do domu. Podobne aspiracje miało także
Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. Miało ono sporządzić projekt ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej nad dzieckiem. Ministerstwo rozważało również wprowadzenie instytucji asystenta, który miałby pod swoją pieczą maksymalnie 20 tzw. trudnych rodzin.
Przeczytaj założenia do projektu ustawy o wspieraniu rodziny Niestety, jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, projekt został zawieszony i skończyło się jedynie na ogólnych założeniach.