- Nic się nie dzieje, nie ma żadnych dostaw - powiedział Fomin, dementując spekulacje prasowe na ten temat.
Oficjalne koła rosyjskie w ostatnim czasie kilkakrotnie zaprzeczały doniesieniom prasy o dostawach do Iranu tak nowoczesnego systemu obrony powietrznej. Zaniepokojenie w związku z kontraktem irańsko-rosyjskim wyrażały Stany Zjednoczone i
Izrael.
W 2007 roku
Rosja dostarczyła Iranowi 29 systemów obrony powietrznej TOR-M1, mających mniejszy zasięg od S-300.
System S-300 jest w stanie śledzić równocześnie 100 celów i zwalczać samoloty na odległość do 120 kilometrów. Zachodni eksperci twierdzą, że Iran kupił baterie rakiet S-300, żeby utrudnić ewentualny atak Izraela albo
USA na swoje instalacje jądrowe.
Według dziennika "Kommiersant", irańsko-rosyjski kontrakt na dostawę pięciu zestawów S-300 na sumę 800 mln dolarów został podpisany już dawno. Moskwa ociąga się jednak z wypełnieniem kontraktu w tej sprawie, nie chcąc psuć stosunków z USA - komentował rosyjski dziennik w połowie lutego.