- To są moje buty, ale to nie ja - tłumaczył policjantom 18-latek z Kraśnika na Lubelszczyźnie. Zdaniem śledczych, minionej nocy uszkodził trzynaście samochodów. Skakał po nich, bo był pijany.
Policjanci z Kraśnika ok. godziny 2 nad ranem jeździli po osiedlu w rutynowym patrolu. Zauważyli kilkanaście uszkodzonych aut - miały powyrywane wycieraczki, połamane anteny, a do tego na karoserii widoczne były ślady obuwia.
Kilka chwil później policjanci zatrzymali sprawcę. Okazał się nim 18-letni chłopak, w chwili zatrzymania miał 2 promile alkoholu we krwi. Jego buty miały identyczną podeszwę jak ślady na maskach samochodów.
- Chłopak przyznał, że to jego buty, ale jak dodał nie on miał je na nogach. Nie potrafił jednak wyjaśnić, jak to się stało, że jego obuwie zniszczyło karoserię - mówi Janusz Majewski z Komendy Powiatowej w Kraśniku.