Najczęstszymi przyczynami piątkowych wypadków były nadmierna prędkość i brak ostrożności kierowców. Właśnie nadmierna prędkość była najprawdopodobniej przyczyną sobotniego wypadku na warszawskich Jelonkach. Samochód osobowy wjechał tam w grupę ludzi na bazarze. Zginęła jedna osoba, a trzy zostały ranne.
W Rzeszowie 20-letni motocyklista zginął, kiedy kierowany przez niego motocykl uderzył w drzewo. Do wypadku doszło dzisiaj po południu na jednej z ulic miasta.
W Pijanowie koło Słupi Koneckiej w świętokrzyskiem z niewyjaśnionych przyczyn dachował fiat. Samochodem jechały trzy osoby, jedna nie żyje, druga w stanie ciężkim została odwieziona do szpitala. Kierowca nie odniósł poważniejszych obrażeń.
Jak poinformował dziś kom. Robert Horosz z zespołu prasowego Komendy Głównej Policji, mimo licznych apeli policji oraz mediów wciąż wiele osób siada za kierownicą w stanie nietrzeźwym.
W całej Polsce podczas Świąt Wielkanocnych na drogach jest więcej patroli
policyjnych. Funkcjonariusze sprawdzają m.in. prędkość, trzeźwość kierowców, sposób przewożenia dzieci oraz stan techniczny pojazdów. Nad bezpieczeństwem podróżujących czuwa w te dni ok. 10 tys. policjantów.
W Wielki Piątek na drogach krajowych, wjazdowych i wyjazdowych z miast panował wzmożony ruch, policjanci przewidują, że podobnie będzie w poniedziałek wieczorem, gdy zaczną się powroty. Apelują więc by zaplanować sobie podróż i w miarę możliwości wyjechać wcześniej w drogę powrotną.
Więcej policjantów będzie też w poniedziałek na miejskich ulicach, skwerach, w parkach i przy kościołach. Będą zapobiegać chuligańskiemu polewaniu wodą przechodniów.
Serwis policyjni.pl poleca: Skandal na Słowacji: Nagranie pokazuje brutalne traktowanie nastolatków przez policję