Film o Sendlerowej nakręciła amerykańska firma Hallmark Hall of Fame, jego
budżet to ok. 35 mln zł. Od wiosny 2008 TVP prowadziła negocjacje ws. praw do filmu i wpływania na jego kształt: chciała uczestniczyć w produkcji i na bazie nakręconego materiału zmontować dla polskich widzów film kinowy oraz serial telewizyjny.
"Ze względu na postać Sendlerowej Hallmark - po raz pierwszy w swojej historii - zgodził się na koprodukcję. Za prawa do filmu Polska miała zapłacić w sumie ok. 5 mln zł. W zamian w filmie mieli grać nasi aktorzy, a w ekipie znaleźć się polscy twórcy. - Hallmark spełnił wszystkie warunki - mówi Beata Pisula, wiceprezes polskiej firmy K&K Selekt, producent wykonawczy filmu. - Autor scenariusza i reżyser, John Kent Harrison (reżyser m.in. polsko-amerykańskiego filmu "Papież Jan Paweł II" z Jonem Voightem), oparł się na książce Anny Mieszkowskiej "Matka dzieci Holokaustu". Scenariusz pisał w Warszawie, konsultując go z TVP" - pisze "Gazeta Wyborcza".
TVP jednak do dziś nie podpisała umowy - mimo deklaracji poprzedniego prezesa Andrzeja Urbańskiego. Termin podpisania przewidziano na grudzień, jednak Urbański i jego ekipa zostali już wtedy usunięci z TVP. A nowy prezes nie jest najwyraźniej zainteresowny: mimo ponagleń ze strony przedstawicieli Hallmarku, nie spotyka się z nimi i nie odpowiada na pytania , a szef Agencji Filmowej Andrzej Turkowski twierdzi, że nie wie o projekcie.
"W poniedziałek do prezesa Farfała wysłano ostatnie już pismo z ponagleniem, by do piątku zadeklarował, czy TVP jest zainteresowana filmem. Jak powiedział nam wczoraj wieczorem rzecznik prasowy TVP, jutro zarząd chce udzielić odpowiedzi odmownej, powołując się na stan ekonomiczny spółki" - czytamy w "Gazecie Wyborczej".
Więcej , m.in. o odmiennym stanowisku Tomasza Rudomino, czytaj w "Gazecie Wyborczej".