Duńska organizacja wyprodukowała tysiąc kopii karykatury przedstawiającej proroka z turbanem w kształcie bomby. - Kopie będą sprzedawane za 250 dolarów od sztuki - zapowiedział Lars Hedegaard, szef Duńskiego Stowarzyszenia Wolności Prasy. - Chcemy po prostu rozpocząć debatę - mówi Hedegaard - Używamy naszego prawa do wolnej wypowiedzi (...) Nie łamaliśmy i nie łamiemy żadnego prawa - zapewnia Hedegaard.
Według niego, autor karykatury, duński plastyk Kurt Westergaard zgodził się na kopiowanie swojej pracy, co więcej każda kopia ma być sprzedawana z jego sygnaturą. Westergaard narysował swój rysunek w 2005 roku. Karykaturę proroka opublikował duński
dziennik "Jyllands-Posten". Później rysunek przedrukowało wiele gazet w kilku europejskich krajach. W Polsce dwa rysunki w 2006 roku przedrukowała "Rzeczpospolita"
Karykatura wywołała złość muzułmanów na całym świecie. Przeciwko rysunkowi i samej Danii przetoczyło się wiele demonstracji, w których zginęło kilkadziesiąt osób. W czasie zamieszek podpalano europejskie ambasady i chrześcijańskie kościoły. Niektóre islamskie kraje do tej pory nie kupują duńskich produktów. W ubiegłym roku
policja w Danii odkryła, że na życie plastyka szykowany jest zamach. Od tego czasu Westergard żyje pod policyjną opieką.
Protesty przeciwko publikacji karykatury nie ustają. Ostatnio mówiło się o nich przy okazji wyborów nowego szefa NATO. Na kandydaturę duńskiego premiera długo nie zgodziła się Turcja. Rasmussen w 2005 roku zdystansował się od sparodiowanego wizerunku Mahometa, ale nie przeprosił za karykaturę. Powoływał się przy tym na wolność słowa i argumentował, że duński rząd nie może być odpowiedzialny za działania duńskiej prasy.