Kapitan wciąż w rękach porywaczy - Załoga przejęła kontrolę nad statkiem - potwierdza duńska firma Maersk Line, do której należy kontenerowiec. Agencja Associated Press i
telewizja CNN zdołały skontaktować z członkami załogi.
- Somalijscy piraci wciąż przetrzymują jednego członka naszej załogi - powiedział w rozmowie z AP Colin Wright znajdujący się na porwanym kontenerowcu. - Przetrzymują naszego kapitana dla okupu - mówił CNN Ken Quinn z załogi. Jak relacjonował, wciąż trwają negocjacje z piratami. - Oferujemy im, co tylko możemy - jedzenie... Nie idzie zbyt dobrze - dodał.
Agencje informacyjne podawały, że amerykańska załoga przetrzymuje jednego z porywaczy. Jednak z relacji Kena Quinna wynika, że Amerykanie uwolnili pirata. Prawdopodobnie liczyli, że w zamian porywacze wypuszczą kapitana.
Porwany kontenerowiec Pływający pod amerykańską banderą duński kontenerowiec Maersk Alabama został uprowadzony dziś rano u wybrzeży Somalii w - jak pisze AP - pierwszym od 200 lat porwaniu amerykańskich żeglarzy. Według FoxNews na miejsce wysłano kilka okrętów amerykańskiej V Floty.
Maersk Alabama o nośności 17 tys. należy do duńskiej firmy Maersk - największego na świecie armatora kontenerowców. Został porwany 300 mil od stolicy Somalii, Mogadiszu. Przewoził m.in. 400 kontenerów z pomocą żywnościową, w tym 232 kontenery należące do ONZ-owskiego Światowego Programu Żywnościowego, przeznaczone dla Somalii i Ugandy.