Pogrzeb mamy premiera Nabożeństwo żałobne odbyło się w kościele parafialnym Chrystusa Króla. Mszę świętą oraz uroczystość pożegnalną na cmentarzu poprowadził były metropolita gdański abp
Tadeusz Gocłowski. Arcybiskup przekazał też rodzinie premiera wyrazy współczucia od obecnego metropolity, abp Sławoja Leszka Głódzia. W mszy świętej uczestniczył były prezydent
Lech Wałęsa.
Uroczystość pożegnalna miała charakter rodzinny. Wzięli w niej udział ministrowie rządu Donalda Tuska m.in. wicepremier
Grzegorz Schetyna oraz najbliżsi współpracownicy premiera: rzecznik rządu Paweł Graś, szef gabinetu politycznego Sławomir Nowak i szef kancelarii Tomasz Arabski. Na cmentarz przybyli też m.in. marszałek Senatu Bogdan Borusewicz oraz przewodniczący klubu parlamentarnego PO Zbigniew Chlebowski.
W uroczystości wzięli udział b. premier Jan Krzysztof Bielecki, b. minister spraw zagranicznych Władysław Bartoszewski, kilkunastu parlamentarzystów, przedstawiciele władz lokalnych. Ewę Tusk żegnali też jej sąsiedzi i znajomi.
Zmarła po długiej chorobie Ewa Tusk urodziła się w 1934 roku w Gdańsku. Przez 41 lat pracowała jako sekretarka w gdańskiej Akademii Medycznej. Na emeryturę przeszła pod koniec lat 90. ub. wieku.
Po śmierci męża w 1972 r. sama wychowywała dwoje dzieci - Sonię i Donalda. Z obydwojga jestem dumna - podkreślała w wywiadzie udzielonym w marcu 2008 roku dla "Dużego Formatu", magazynu "Gazety Wyborczej". Na pytanie, jak to jest być matką szefa polskiego rządu, powiedziała wtedy: "zwyczajnie, ot więcej powodów do dumy". Nie próbowała wybijać synowi z głowy polityki: "Wiedziałam, że to nic nie da" - powiedziała dziennikarzowi "GW".
Opowiadała, że syn, który niemal co weekend przyjeżdża do Sopotu, odwiedzając ją "zostawia za drzwiami całe swoje premierowanie". Pytana, o czym rozmawiają, odparła: "Najmniej o polityce". O sobie powiedziała wtedy, że "żyje życiem zwyczajnego polskiego emeryta". Mieszkała w kolejarskim mieszkaniu z drugim mężem, córką i wnuczką.
14 lat po śmierci męża Ewa Tusk poznała swego drugiego męża - Wacława.
Ewa Tusk zmarła po długiej chorobie. Kilka ostatnich miesięcy spędziła w szpitalu na oddziale kardiologii. Zmarła z powodu niewydolności układu krążenia.
Media pisały, że bardzo chciała zostać prababcią. Pod koniec lutego urodził się jej prawnuk - Mikołaj.