Skorumpowani celnicy muszą zwrócić łapówki

Anna Gmiterek - Zabłocka RADIO TOK FM
08.04.2009 , aktualizacja: 08.04.2009 10:46
A A A Drukuj
Muszą oddać nawet po 80 tysięcy złotych, czyli tyle ile wzięli. Sąd Rejonowy w Chełmie skazał 23 celników z Chełma i Dorohuska. Wszyscy odpowiadali za korupcję i wszyscy dobrowolnie poddali się karze.
Śledztwo w sprawie skorumpowanych celników prowadził Wydział Zamiejscowy Prokuratury Krajowej (dziś jeden z wydziałów Prokuratury Apelacyjnej) w Lublinie. Akt oskarżenia objął blisko 50 funkcjonariuszy celnych. Według szacunków śledczych, celnicy wzięli milion dolarów łapówek. Przyjmowali kwoty od 40 do 80 tysięcy złotych, m.in. za przepuszczanie samochodów, w tym tirów bez odpraw celnych i za przyspieszanie procedur. Na przejściu istniał swoisty podział ról - młodsi dzielili się łapówkami ze starszymi.

23 celników dobrowolnie poddało się karze. Dostali kary więzienia w zawieszeniu, grzywny i obowiązek naprawienia szkody. Muszą zwrócić przyjęte łapówki. Kolejnych 20 celników nie przyznało się do winy. - Będą mieć normalny proces - mówi prokurator Andrzej Markowski.

A lubelska prokuratura w dalszym ciągu bada korupcyjne powiązania na przejściach na wschodniej granicy. Zarzuty usłyszało już także ponad 50 celników z Hrebennego.

Większość skorumpowanych funkcjonariuszy nie pracuje już w Izbie Celnej. - Ci, którzy wciąż są zatrudnieni stracą pracę po uprawomocnieniu się wyroków - mówi Marzena Siemieniuk, rzecznik Izby Celnej w Białej Podlaskiej. Przyznaje, że po zatrzymaniach celników na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy na granicach były problemy kadrowe, ale w tej chwili nie są już tak odczuwalne. - W ostatnim roku zatrudniliśmy 100 nowych funkcjonariuszy - mówi Marzena Siemieniuk. Dodaje, że problemów nie ma też z tego powodu, że na granicy w związku z kryzysem jest zdecydowanie mniejszy ruch niż np. przed rokiem.

Serwis policyjni.pl poleca: Karanie pijanych rowerzystów tak jak kierowców zgodne z Konstytucją



Zobacz więcej na temat:

Podziel się