Dwóch nastolatków nie przeżyło imprezy, prawdopodobnie zatruli się narkotykami

Grzegorz Kozieł, TOK FM, mil, PAP
07.04.2009 , aktualizacja: 07.04.2009 18:52
A A A Drukuj
Mieszanina ekstazy, amfetaminy oraz alkoholu niewiadomego pochodzenia zabiła dziś w nocy dwóch braci w Siemianowicach Śląskich. 15- i 17-latek zmarli z poniedziałku na wtorek po imprezie, podczas której zażywali narkotyki i pili alkohol.
Każdy wyjazd kosztuje tysiąc złotych i trwa kilka godzin
Fot. Robert Kowalewski / AG
Każdy wyjazd kosztuje tysiąc złotych i trwa kilka godzin
Dwie pozostałe młode osoby, które uczestniczyły w imprezie, przebywają w szpitalu.

Cała czwórka - dziewczyna i trzech braci - uczestniczyła w imprezie, podczas której nastolatkowie zażyli tabletki, popijając alkoholem . Dwóch braci w wieku 15 i 17 lat zmarło, trzeci - 19-letni najpierw uciekł ze szpitala przed badaniem, ale później wrócił tam przyprowadzony przez matkę.



Lekarze przypuszczali, że młodzi ludzie zatruli się amfetaminą i ecstasy. Potwierdziło to badanie krwi obojga pacjentów, którego wyniki lekarze dostali po południu.

"Stwierdziliśmy ogromne ilości amfetaminy i mniejsze stężenia ecstasy. Można powiedzieć, że w przypadku tego pierwszego narkotyku stężenia wykraczają wręcz poza możliwość pomiaru" - powiedział dyrektor Gębarski. Dodał, że życiu pacjentów nie zagraża już bezpośrednie niebezpieczeństwo.

Przypuszczalnie te same substancje co hospitalizowani zażyli dwaj chłopcy, których nie udało się uratować. Zweryfikuje to jednak dopiero sekcja zwłok i badania toksykologiczne.

Pogotowie wezwał ojciec chłopców, który po powrocie do domu zauważył, że jeden z jego synów jest nieprzytomny. Jak się później okazało drugi z braci leżał koło bloku. Przybyli na miejsce pracownicy pogotowia ratunkowego stwierdzili zgon jednego z chłopców.

Serwis policyjni.pl poleca: 17-latka brutalnie pobiła 11-latka. Chłopiec stracił jedno jądro





Zobacz więcej na temat:

Podziel się