10-latek z Częstochowy uratował swoją rodzinę przed zatruciem czadem

dżek, IAR
06.04.2009 , aktualizacja: 06.04.2009 13:27
A A A Drukuj
Chłopczyk zadzwonił do swojego dziadka, informując go, że wszyscy w domu mają zawroty głowy i źle się czują. Okazało się, że przyczyną złego samopoczucia był czad. Interwencja chłopca uratowała domownikom życie.
Pogotowie ratunkowe
Fot. Mieczysław Michalak / AG
Pogotowie ratunkowe
Zaniepokojony dziadek powiadomił pogotowie oraz sam udał się do domu swojej córki. Jak się okazało, w mieszkaniu nieszczelny był piecyk gazowy i gdyby 10-letni Wiktor nie zadzwonił do dziadka, cała rodzina zatrułaby się tlenkiem węgla.

Właściciel mieszkania został zabrany do szpitala w Sosnowcu, a jego 40-letnia żona oraz dwójka dzieci w wieku 10 i 15 lat trafili do jednego z częstochowskich szpitali.

Podziel się