Mieszkaniec Bytomia twierdzi, że widział "słynną" pumę

s, PAP
05.04.2009 , aktualizacja: 05.04.2009 15:09
A A A Drukuj
Mieszkaniec Bytomia powiadomił policję, że podczas porannego spaceru widział duże czarne zwierzę, prawdopodobnie pumę. Na miejsce skierowano dodatkowe patrole policji, które ostrzegają mieszkańców. Łowczy ze środkiem usypiającym są w gotowości
Drapieżny kot sfilmowany na Opolszczyźnie przez Piotra Borelowskiego. Film umieszczono na You Tube
Fot. za youtube.com
Drapieżny kot sfilmowany na Opolszczyźnie przez Piotra Borelowskiego. Film umieszczono na You Tube
Policja zareagowała na zgłoszenie z powodu niedawnych, wciąż niepotwierdzonych doniesień o drapieżniku grasującym najpierw na Opolszczyźnie, a potem w województwie śląskim. Mężczyzna, który zadzwonił z informacją, wydał się policjantom wiarygodny.

Puma miała pojawić się w rejonie kompleksu sportowego Dolomity, w pobliżu którego znajduje się spory las. Skierowano tam dodatkowe patrole policji, która przestrzega mieszkańców przed spacerami w tej okolicy. Powiadomiono wojewódzki sztab zarządzania

kryzysowego, a także służby miejskie.

Na początku marca na południowej Opolszczyźnie zauważono grasujące dzikie zwierzę, najprawdopodobniej pumę. W miejscowości Łany, w powiecie kędzierzyńskim nieznany drapieżnik zniszczył solidną klatkę i pożarł znajdującego się w niej królika. Na miejscu zabezpieczono ślady dużego zwierzęcia nie występującego w Polsce na wolności. Wojewoda opolski uruchomił wówczas specjalną infolinię w sprawie drapieżnika.

Podobna sytuacja miała miejsce w październiku 2008 r. w Małopolsce. Tam też miał grasować duży kot - puma. Niestety, mimo szeroko zakrojonych poszukiwań, w czasie których użyto nawet helikoptera, policji nie udało się znaleźć tego drapieżnika.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się