- Gdybyśmy się wczoraj przedwcześnie nie zgodzili, to dzisiaj konsultowano by się z dwoma krajami - Turcją i Polską, a tak konsultowano tylko z jednym - tak Radosław Sikorski ocenił działanie prezydenta na szczycie NATO. Lech Kaczyński, jak twierdzi rząd wbrew instrukcjom - poparł kandydaturę Andersa Fogh Rasmussena.
Sikorski tłumaczył, że w instrukcji, którą przekazywał w imieniu premiera, "nie chodziło o jego osobę, tylko o wyrażenie naszego niezadowolenia ze sposobu, w jaki konsultowano, a raczej nie konsultowano kandydatur".
- Chciałbym serdecznie pogratulować panu premierowi Rasmussenowi wyboru na sekretarza generalnego Sojuszu Północnoatlantyckiego. Jestem przekonany, że jeśli będzie z talibami walczył tak energicznie, jak z ociepleniem klimatu, to będzie bardzo dobrym sekretarzem generalnym naszego sojuszu - podkreślił Sikorski.
"Obama przyjedzie do Polski"
- W kuluarach szczytu NATO pan minister Bogdan Klich i ja przeprowadziliśmy rozmowę z panem prezydentem Obamą, który potwierdził, to co obiecał w zeszłym roku w kampanii, mianowicie, że przyjedzie do Polski - niezależnie od funkcji, jaką będzie sprawował - powiedział Sikorski. Dodał, że do ustalenia pozostaje data wizyty Obamy.