Szef MON Bogdan Klich powiedział, że minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w piątek na pokładzie samolotu, w obecności jego i szefa BBN Aleksandra Szczygły, przekazał prezydentowi "precyzyjne instrukcje" dotyczące stanowiska Polski na szczycie NATO.
- Instrukcje mówiły o tym, że trzeba wstrzymać się z ostateczną decyzją, i że Polska powinna zabiegać o to, aby na tym szczycie ostateczna decyzja kto zostanie sekretarzem generalnym nie zapadła, gdyby było to niekorzystne dla Polski - tłumaczył Klich dziennikarzom.
- Szkoda, że stało się tak jak się stało, że prezydent pospieszył się ze swoją deklaracją, wprawiając nas w najwyższe zdumienie i zbyt wcześnie poparł kandydaturę premiera Rasmussena - dodał.
Sikorski potwierdził, że przekazał instrukcje w imieniu premiera prezydentowi. Zaznaczył, że nie chodziło w nich o jego osobę, ale wyrażenie niezadowolenia ze sposobu, w jaki konsultowano kandydatury na sekretarza generalnego NATO.
Jego zdaniem, instrukcja przekazana prezydentowi miała na celu zaznaczenie, że "wszyscy sojusznicy muszą być brani pod uwagę".