Jak nieoficjalnie dowiedziało się Radio TOK FM, wbrew wcześniejszym obiekcjom prezydent Turcji zgodził się na nieplanowane wcześniej spotkanie ws. sekretarza generalnego. Przywódcy 27 państw NATO ponownie zasiedli do stołu, by szukać porozumienia w tej sprawie.
To rozmowa w wąskim gronie, bo przywódcom nie towarzyszą ministrowie.
Turcy, którzy sprzeciwiają się kandydaturze premiera Danii Andersa Fogha Rasmussena, początkowo nie chcieli zgodzić się na tę dodatkową rundę negocjacji - dowiedziało się nieoficjalnie TOK FM. Ale w końcu się złamali. Od rana naciskali na nich m.in. Amerykanie i Włosi, którzy przekonywali ich do poparcia Duńczyka. Do reporterki TOK FM docierają sygnały, że Turcy mogą podczas tej rozmowy poprzeć ostatecznie Rasmussena.
A już wczoraj, wbrew instrukcji rządu, poparł go prezydent Lech Kaczyński. Co prawda, szef BBN-u Aleksander Szczygło twierdzi, że rząd nie przekazał prezydentowi żadnych instrukcji w tej sprawie. Ale według TOK FM, MSZ przekazał je dwukrotnie: pisemnie - na kilka dni przed szczytem i ustnie - na pokładzie samolotu w drodze na szczyt.
Przed trwającym właśnie spotkaniem prezydent nowych instrukcji już nie dostał, a przy stole siedzi bez rządowych ministrów.