Zamieszki na szczycie NATO. Spalili posterunek i hotel

Kilka podpalonych budynków, kilkudziesięciu rannych i zablokowany ruch uliczny - to bilans najnowszych zamieszek w Strasburgu. Dziś po południu protestujący przeciw szczytowi NATO organizują "ogromny marsz". Policja spodziewa się, że weźmie w nim udział nawet 60 tys. osób.
Zamieszki związane z jubileuszowym szczytem NATO powtarzają się od wczoraj. Do Strasburga i Kehl ściągnęły tysiące przeciwników Sojuszu. Dziś doszło do najostrzejszych starć.

Zamaskowani radykałowie podpalili kilka budynków, w tym dawny posterunek straży granicznej, aptekę i hotel Ibis. W płomieniach stanął cały parter hotelu. Na razie nie ma informacji o ewentualnych ofiarach pożarów.

Grupie 200 innych osób udało się przedrzeć przez zewnętrzny kordon bezpieczeństwa i zablokować ruch uliczny w kilku miejscach.

Policjanci strzelali gumowymi kulami

Policjanci użyli wobec protestujących gazu łzawiącego, granatów ogłuszających i gumowych kul. Według jednego z pracowników niemieckiego pogotowia, rannych zostało co najmniej 50 osób.

Gwałtowne zajścia rozpoczęły się wczesnym popołudniem, gdy policja zablokowała 2-3 tys. manifestantów, którzy chcieli przedostać się z obrzeży Strasburga na miejsce, skąd miał wyruszyć zaplanowany pochód. Zablokowani manifestanci zaczęli rzucać w kierunku policji kamieniami i innymi przedmiotami, na co siły porządkowe odpowiedziały gazem łzawiącym.

Skomentuj:
Zamieszki na szczycie NATO. Spalili posterunek i hotel
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX