"To BMW, które stoi przed komendą policji ukradłem we Włocławku"

mil, policja
04.04.2009 , aktualizacja: 04.04.2009 13:31
A A A Drukuj
Skruszony złodziej sam zgłosił się na komendę policji i przyznał do kradzieży BMW oraz do tego, że dwukrotnie nie zapłacił za paliwo. 27-latek stwierdził, że ma dość ciągłego uciekania i nie chce się dalej ukrywać, dlatego postanowił odwiedzić policję i w ten sposób odmienić swój los.
Policja
Fot. Igor Morye / AG
Policja
Wczoraj do okienka dla interesantów w płockiej komendzie podszedł 27-letni mężczyzna i podał siedzącemu tam dyżurnemu kluczyki od samochodu mówiąc: "To od BMW, które stoi przed komendą. Ukradłem je we Włocławku".

Osłupiali policjanci zaprosili zgłaszającego do pokoju a sami wyszli na parking. Faktycznie stało tam BMW na wrocławskich numerach. Po sprawdzeniu w bazie danych okazało się, że rzeczywiście figurowało ono w niej jako skradzione 23 marca.

Złodziej został zatrzymany. Uprzejmie poinformował jeszcze, że już w Płocku dwukrotnie zatankował samochód, ale uciekał nim bez płacenia za paliwo. Dodał, że ma dość takiego życia, nie tylko, że jest bezdomny, to jeszcze musi stale uciekać i ukrywać się. Dlatego postanowił odwiedzić policję i może w ten sposób odmienić swój los. Jak dalece jego los się odmieni będzie wiadomo, kiedy zostanie przesłuchany przez śledczych i usłyszy zarzuty.

Serwis policyjni.pl poleca: CBŚ wynosi "jednorękich bandytów" z lokali. Zobacz



Zobacz więcej na temat:

Podziel się