Rząd zaskoczony decyzją prezydenta

mar, PAP
04.04.2009 , aktualizacja: 04.04.2009 12:47
A A A Drukuj
- Jesteśmy zaskoczeni stanowiskiem prezydenta Lecha Kaczyńskiego na szczycie NATO. Jest ono niezgodne z instrukcją rządu - powiedział minister obrony narodowej Bogdan Klich. Potwierdził to na obradach Rady Krajowej PO Donald Tusk: - Prezydent wbrew stanowisku rządu poparł innego kandydata na szefa Sojuszu niż przewidywaliśmy.
Donald Tusk
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Donald Tusk
Jaap de Hoop Scheffer, Radosław Sikorski i Bogdan Klich
Fot. Czarek Sokolowski AP
Jaap de Hoop Scheffer, Radosław Sikorski i Bogdan Klich
- To nie jest pierwszy taki przypadek, ale ja po raz pierwszy chcę o tym głośno i wyraźnie powiedzieć - powiedział Tusk. - Nie jesteśmy na tyle silni, nie jesteśmy mocarstwem, które stać na takie błędy - dodał premier.

- Serdecznie bym prosił tych polityków, szczególnie z tej najbardziej zaciekłej opozycji, że jeśli nie potrafią pomóc z różnych względów - np. uprzedzeń, albo niezdolności do współpracy, jeśli nie rozumieją na czym polega to praktyczne wyzwanie w polskiej polityce, to dzisiaj błagam o jedno - żeby nie przeszkadzali - powiedział Tusk

Strategia rządu: grać na zwłokę

Chodzi o poparcie jakiego prezydent Kaczyński udzielił na wczorajszej kolacji na szczycie NATO kandydaturze duńskiego premiera Andersa Fogh Rasmussena na nowego sekretarza generalnego NATO. Instrukcje polskiego rządu miały polegać na tym, by "grać na zwłokę", tak by decyzja nie zapadła na obecnym szczycie Sojuszu. Rząd wciąż wiąże bowiem nadzieje z kandydaturą ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego.

Prezydenta broni Aleksander Szczygło. - Jeszcze przed rozpoczęciem szczytu Lech Kaczyński rozmawiał z Andersem Foghem Rasmussenem i od niego dowiedział się, że Rasmussen ma już poparcie premiera Tuska - powiedział Szczygło reporterce TOK FM Agnieszce Lichnerowicz.

Szef BBN dodał, że prezydent wcale nie miał żadnych instrukcji od rządu dotyczących strategii podczas negocjacji nad nowym sekretarzem generalnym. Ale - jak twierdzi Szczygło - próbował się wczoraj do Tuska dodzwonić, co mu się nie udało.

Wybór sekretarza może się opóźnić

Niemiecki minister obrony Franz Josef Jung nie wykluczył, że przywódcom NATO nie uda się wybrać dziś sekretarza. Potwierdził, że Turcja ma zastrzeżenia do kandydatury uznawanego za faworyta Rasmussena. - Kontynuujemy prace nad znalezieniem rozwiązania jeszcze dziś lub w razie porażki w najbliższych dniach - oświadczy.

Jung dodał, że Rasmussen w dalszym ciągu jest faworytem. Duńczyk jest popierany m.in. przez Niemcy, Wlk. Brytanię, Francję i USA.

Turcja sprzeciwia się kandydaturze Rasmussena ze względu na jego reakcję po publikacji trzy lata temu karykatur Mahometa w duńskiej prasie. Ankara ma mu także za złe, że toleruje nadawanie z Danii kurdyjskiej telewizji Roj, którą tureckie władze oskarżają o związki z separatystami kurdyjskimi.

Kadencja obecnego szefa NATO Jaapa de Hoop Scheffera mija 31 lipca. Wybór nowego sekretarza generalnego następuje w drodze konsensusu.

Podziel się