Na swoim blogu w serwisie "Moja Generacja"
Lech Wałęsa zamieścił wpis, w którym odniósł się do zarzutów, stawianych mu w książce Pawła Zyzaka. Tekst jest bardzo bezpośredni i pełen emocji.
Paweł Zyzak, to 24-letni historyk, pracownik
IPN. Jego praca magisterska o Lechu Wałęsie, na podstawie której napisał też książkę, wywołała ostatnio burzę polityczną. Zyzak napisał, że pierwszy przywódca Solidarności był agentem bezpieki, ma nieślubne dziecko, a nawet, że siusiał do wody święconej w wieku 8 lat.
"Człowieku czy Ty jesteś tej samej wiary co ja" - pyta Zyzaka Wałęsa. "Czy Ty wiesz na jakiej wysokości jest chrzcielnica? Na pewno wyżej jak 8 latka głowa" - pisze dalej były prezydent. "A żeby ktokolwiek w wiosce gdzie 100% ludzi było wierzących mógł pomyśleć o czymś podobnym , tylko pomyśleć, byłby ukamienowany, a moja matka rodzona by go ze skóry odarła."
Wałęsa nie przebiera w słowach pisząc o Zyzaku. Nazywa go m.in. "chłoptasiem" i "małym człowieczkiem". Domaga się od młodego historyka konkretnych dowodów, np. na swój udział w bijatykach na zabawach. "Ja nigdy nie podniosłem gołej ręki a już z nożem czy siekierą czy kołkiem z płotu to fanaberia" - dementuje Wałęsa.
Zarzuty o aresztowania były prezydent kwituje krótko, że do czynienia z organami bezpieczeństwa miał dopiero po 1970 r. i to tylko z powodów politycznych.
Wałęsa odniósł się także do wątku miłosnego w książce Zyzaka. Młody historyk zarzucił mu romans i nieślubne dziecko. "O dziewczynie , dzieciach i kochaniu jako dżentelmen nie wiem co napisać. Znałem dziewczynę bardzo mi się podobała , ale ona miała chłopaka przed poznaniem mnie" - pisze Wałęsa.
"Wszystko w tym Twoim gniocie, ale naprawdę wszystko co nieładnie napisałeś o mnie, jest nieprawdą" - tak przywódca Solidarności podsumowuje publikację Zyzaka na swój temat.
Zajrzyj na
blog Lecha Wałęsy