- Jedyne co można zrobić to albo poprzez presję wywieraną na
IPN zachęcać sam Instytut do innego uprofilowania własnej działalności - tam jest przecież bardzo wielu przyzwoitych ludzi. Chodzi o to, żeby było mniej widać radykałów, których tam się nazbierało w ramach zamiany IPN jako dziecka III RP w narzędzie walki z III RP. Druga możliwość to zmiana ustawy o IPN - mówił marszałek w rozmowie z Janiną Paradowską.
Zapytany o to, za którym z tych wariantów sam się opowiada, odpowiedział że "za oboma".
- Pomysł na lustrację robioną przez IPN się wypalił kompletnie. Trudno będzie to naprawić - mówił.
Komorowski odpowiedział też na słowa Jana Rokity o tym, że jego słowa o IPN są "katastrofą" dla standardów dobrej polityki.
- Do tej pory zawsze uważałem, że pan prezes Kurtyka jest "człowiekiem Jana Rokity", ale dzisiaj widzę sytuacja się odwróciła - to
Jan Rokita jest "człowiekiem prezesa Kurtyki" - ironizował gość TOK FM.