Komorowski: Póki co IPN musi zmieniać się sam, ale później...

tan
02.04.2009 , aktualizacja: 02.04.2009 09:16
A A A Drukuj
Bronisław Komorowski Fot. Kamil Wróblewski / TOK FM Bronisław Komorowski
- Trzeba dzisiaj wywierać na IPN presję po to, aby przestał on być narzędziem bieżącej polityki. Z drugiej strony jest już chyba taki moment, że trzeba mieć pomysł na głęboką zmianę w IPN poprzez zmianę ustawy - powiedział w radiu TOK FM marszałek Sejmu Bronisław Komorowski.


- Jedyne co można zrobić to albo poprzez presję wywieraną na IPN zachęcać sam Instytut do innego uprofilowania własnej działalności - tam jest przecież bardzo wielu przyzwoitych ludzi. Chodzi o to, żeby było mniej widać radykałów, których tam się nazbierało w ramach zamiany IPN jako dziecka III RP w narzędzie walki z III RP. Druga możliwość to zmiana ustawy o IPN - mówił marszałek w rozmowie z Janiną Paradowską.

Zapytany o to, za którym z tych wariantów sam się opowiada, odpowiedział że "za oboma".

- Pomysł na lustrację robioną przez IPN się wypalił kompletnie. Trudno będzie to naprawić - mówił.

Komorowski odpowiedział też na słowa Jana Rokity o tym, że jego słowa o IPN są "katastrofą" dla standardów dobrej polityki.

- Do tej pory zawsze uważałem, że pan prezes Kurtyka jest "człowiekiem Jana Rokity", ale dzisiaj widzę sytuacja się odwróciła - to Jan Rokita jest "człowiekiem prezesa Kurtyki" - ironizował gość TOK FM.

Podziel się