Albania i Chorwacja w NATO

Wielki zegar, który na najwyższym budynku Tirany godziny i minuty do wejścia do NATO, wskazał wczoraj godzinę zero. Albania wraz z Chorwacją weszły do Sojuszu
Kilka minut po godz. 16 w Kwaterze Głównej NATO w Brukseli albański i chorwacki ambasadorowie przy Sojuszu złożyli dokumenty potwierdzające wejście tych krajów do Sojuszu. Tym samym Albania i Chorwacja stały się odpowiednio 27. i 28. członkiem NATO.

Kolejna fala rozszerzenia nie wzmocniła wojskowo Sojuszu. Nowe kraje w wianie wniosły bowiem niewiele. 4,4-mln Chorwacja ma 25-tys. armię, ale zamierza ją zredukować do 16 tys. zawodowców. Licząca 3,2 mln ludzi Albania przekształca swe siły zbrojne, by liczyły 14,5 tys. profesjonalnych żołnierzy. W siłach zachodniej koalicji w Afganistanie służy 530 Chorwatów. Pod natowską flagą w Bośni i Afganistanie służy 144 albańskich żołnierzy.

Eksperci przekonują, że największym kapitałem jest albański entuzjazm do NATO - w ostatnim roku aż 96 proc. Albańczyków opowiadało się za wejściem do Sojuszu. I trudno się dziwić, bo ten jeden z najbiedniejszych krajów w Europie jeszcze w latach 80. za dyktatury Envera Hodży żył w całkowitej izolacji. Dziś, w odróżnieniu od Chorwacji, nie ma szans na wejście w przewidywalnym czasie do UE.

W Chorwacji, która o wejście do NATO starała się od 2000 r., emocje już dawno opadły. Dużo ważniejsze z punktu widzenia interesów kraju jest wejście do UE, ale tu negocjacje ślimaczą się i nie jest pewne, czy Zagrzeb zakończy je zgodnie z planem w tym roku.

Największy smutek panował wczoraj zapewne w Macedonii. Kraj ten miał razem z Chorwacją i Albanią wejść do NATO, ale jego przyjęcie zablokowała Grecja z powodu sporu o nazwę kraju. Ateny twierdzą, że Macedonia to historyczna nazwa greckiej prowincji.