Pilot może stracić licencję, motorowodniak uprawnienia do pływania, kierowca prawo jazdy - i to nawet nie za jazdę rowerem po alkoholu, ale za powrót po pijaku z imprezy na piechotę.
- Artykuł 42 Kodeksu Karnego jest tak skonstruowany, że pozwala sądowi zabrać prawo jazdy nietrzeźwemu pieszemu, który spowoduje
wypadek drogowy - mówi nadkomisarz Adam Jasiński, ekspert w Biurze Ruchu Drogowego KGP.
- Wystarczy, że pieszy wejdzie na jezdnię na czerwonym świetle i spowoduje wypadek. Wtedy przepis kodeksu pozwala sądowi, a w niektórych przypadkach nawet nakazuje sądowi zatrzymanie prawa jazdy - mówi Jasiński. Zachodzi wątpliwość, czy nie jest to przepis, który prowadzi do absurdalnej praktyki - dodaje.
Miejmy nadzieję, że absurdalne przepisy zakwestionuje Trybunał Konstytucyjny. Siódmego kwietnia ma badać, czy przepis nakazujący zabierania prawa jazdy pijanym rowerzystom jest zgodny z konstytucją. Przy okazji może zakwestionuje przepisy dotyczące pieszych.
Serwis policyjni.pl poleca: Złodzieje zostawili reklamówkę ze swoim adresem