Analizatory wydechu to urządzenia, które błyskawicznie sprawdzają czy w wydychanym powietrzu znajduje się alkohol. Analizatory nie wymagają ustników oraz są dużo szybsze od tradycyjnych alkomatów. Tylko w ciągu ostatnich kilku dni policjanci sprawdzili 1200 kierowców.
Fot. slaska.policja.gov.pl
Tak wygląda testowany przez policjantów analizator wydechu
Czym analizatory wydechu różnią się od zwykłego alkomatu? Otóż kontrolowany kierowca dmucha w kierunku urządzenia z odległości kilkunastu centymetrów, nie trzeba więc stosować jakichkolwiek ustników. Jest jeszcze jedna zaleta takiego urządzenia . Policjanci mogą badać kierowców np. na skrzyżowaniu, podczas postoju samochodu na czerwonym świetle.
- W czasie zmiany świateł jeden policjant dokonuje sprawdzenia około sześciu kierowców - mówi Marek Wręczycki z biura prasowego śląskiej komendy. Jeśli przyrząd zasygnalizuje wykrycie alkoholu, kierowca proszony jest o podjechanie na pobocze . Tam badany jest tradycyjnym alkomatem.
Na razie urządzenia testują funkcjonariusze z Piekar Śląskich. W ciągu kilku dni sprawdzili ponad tysiąc kierowców. Urządzenia 14 razy wskazały wynik pozytywny. Po dokładniejszej kontroli okazało się, że 11 przypadkach kierowcy rzeczywiście wsiedli za kółko po kielichu. W trzech przypadkach wynik nie osiągnął 0,20 promila.