- W związku z kolejnym bezkarnym atakiem na mój życiorys (za paszkwilem, gniotem Cenckiewicza zrobionym z dopasowywanych z całej dokumentacji
SB ,różnych kserokopii donosów i raportów SB) tym razem już w kolejnym ataku Zyzak, bez żadnych nawet kserokopii, całkowicie od początku do końca ze zmyślonymi obrzydliwymi barbarzyńskimi pomówieniami (...) rezygnuję z wszelkiego uczestnictwa w rocznicowych uroczystościach i podobnych spotkaniach -
pisze na swoim blogu Lech Wałęsa. - Jeśli i to nie pomoże zwrócę wszystkie nagrody i zaszczyty, a w następnym ruchu wyjadę z kraju - dodaje były prezydent.
Paweł Zyzak, autor książki "
Lech Wałęsa. Idea i historia" napisał w niej, że przywódca "Solidarności" był agentem SB i miał nieślubne dziecko, które miało się urodzić w 1963 r. w miejscowości Łochocin.
Historyk twierdzi, że jego praca opiera się nie tylko na informacjach od anonimowych osób, co zarzuca mu wielu historyków, ale także na dokumentach i opracowaniach.
Nie chce ujawnić tożsamości swoich informatorów, bo mieli go o to prosić.
W piątek Lech Wałęsa w "Kropce nad i" w
TVN 24 powiedział, że "Zyzak pisze bzdury i nie trzyma się żadnych faktów".
Paweł Zyzak jest 24-letnim historykiem z krakowskiego
IPN-u. Książka "Lech Wałęsa. Idea i historia" jest oparta na obronionej przez niego w ubiegłym roku pracy magisterskiej, której promotorem na Uniwersytecie Jagiellońskim był profesor Andrzej Nowak - redaktor naczelny prawicowego krakowskiego miesięcznika "Arcana".