Fatum? Czwarte zabójstwo pracownicy Providenta

Wiadomości >  Archiwum
mas
27.03.2009 09:03
A A A Drukuj

Fot. Jerzy Gumowski / AG

Na terenie sortowni śmieci w Morlinach koło Ostródy znaleziono ciało zaginionej kilka dni temu pracownicy firmy pożyczkowej "Providenta". To już czwarte zabójstwo pracownika tej firmy w ostatnich latach
Policja zatrzymała podejrzanego o zabójstwo 26-latka. Po kilku godzinach przyznał się on do zamordowania 40-letniej mieszkanki Ostródy. Jak poinformował Janusz Karczewski, rzecznik policji w Ostródzie, kobieta została zamordowana w mieszkaniu mężczyzny, gdy przyszła ściągnąć należną ratę pożyczki.

To już czwarta kobieta pracująca w "Providencie" zamordowana w ostatnich latach. Trzy poprzednie zostały zabite w Łodzi i Katowicach.

W lipcu 2004 roku klient zamordował w centrum Łodzi 35-letnią przedstawicielkę Providentu Dorotę M., gdy przyszła po odbiór raty. Jej ciało policjanci znaleźli w wersalce. Kobieta osierociła dwoje małych dzieci.

Rok później pod jednym z wieżowców w Łodzi znaleziono ciało kolejnej przedstawicielki Providenta, 49-letniej Ewy P. Zginęła, gdy przyszła po odbiór raty. Zabił ją 25-letni recydywista z Żyrardowa. Ciało schował w tapczanie, a potem porzucił pod blokiem.

W 2008 roku ofiara zginęła w jednym z mieszkań przy ulicy Załęskiej w Katowicach. Łukasz P. zwabił tam 55-letnią pracownicę Providenta pod pretekstem zaciągnięcia 2 tys. zł pożyczki. W mieszkaniu brutalnie zaatakował kobietę - pobił ją i kilka razy ugodził nożem. Zwłoki ukrył w łazience.

Provident to działająca w całej Polsce firma zajmująca się udzielaniem kredytów. Jej przedstawiciele chodzą po domach klientów i tam załatwiają wszystkie formalności. - Gdy ktoś zgłasza się po pożyczkę, dostajemy z firmy nazwisko, adres i jedziemy spisać umowę. Jeśli klient ma przy sobie wszystkie wymagane dokumenty, gotówkę dostaje do ręki od razu. Najmniej 300 zł, maksymalnie - pięć tysięcy. Potem jeździmy do niego co tydzień po odbiór rat, a te zawozimy do siedziby firmy. Czasem bywa niebezpiecznie, bo klienci są różni. Jednak to ryzyko zawodowe - opowiada jedna z przedstawicielek. Napaści i groźby spotykały przedstawicieli firmy także w innych miastach, m.in. w Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu.

  • 3
Komentarze (1)
Zaloguj się
  • zenek.1950

    Oceniono 2 razy 0

    Trochę nie rozumiem tych zasad udzielania pożyczek przez Providenta. Wypłatę dostaję raz w miesiącu, a oni przychodzą po ratę co tydzień. To dobre np. dla sklepikarzy, taksówkarzy itp. Jak w pogoni za kasą udziela się pożyczek bezrobotnym, osobom na zasiłku lub wręcz żulom, to wiadomo, że ci ludzie co tydzień kasy mieć nie mogą. Trochę to pokręcone.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX