Lublin: Szkolne ławki za niskie. Do wymiany?

Anna Gmiterek - Zabłocka RADIO TOK FM
26.03.2009 , aktualizacja: 26.03.2009 11:18
A A A Drukuj
Polskie szkoły mają problem z "normą podkolanową". Chodzi o wielkość ławek i krzesełek, które są niezgodne z unijnymi przepisami. Meble w szkołach kontroluje sanepid i np. w Lublinie do tej pory nie miał do nich większych zastrzeżeń. Ale od stycznia pojawiła się nowa norma.

Fot. Damian Danak / AG
Meble w blisko 60% szkół w Lublinie pamiętają jeszcze czasy PRL-u. Ale i tak sanepid nie miał do nich większych zastrzeżeń, bo mimo tego, że stare spełniają normy bezpieczeństwa. - W ubiegłym roku przeprowadziliśmy ponad 160 kontroli. Tylko w 2% placówek stwierdziliśmy niedostosowanie mebli do wzrostu dzieci - mówi Barbara Czaplińska, kierownik Sekcji Higieny Dzieci i Młodzieży w Powiatowej Stacji Sanitarno - Epidemiologicznej w Lublinie.

W salach są więc najczęściej ławki w trzech różnych rozmiarach: dzieci mniejsze siedzą w niższych, a wyższe - w wyższych. Zdarza się jednak, że jest inaczej. Np. w Szkole Podstawowej nr 6 w Lublinie w jednej pracowni uczą się 7-mio i 9-latki. I jest problem - Bo ławki są te same, a dzieci z klasy III są wyższe od pierwszoklasistów - przyznaje dyr. Danuta Nowakowska - Bartłomiejczyk.

Kurator oświaty w Lublinie Krzysztof Babisz podkreśla, że nawet jeśli do ławek można mieć zastrzeżenia, to i tak z roku na rok jest coraz lepiej. A ortopeda Cezary Łapiński nie ma wątpliwości, że ławki niedostosowane do wzrostu dzieci to w efekcie coraz powszechniejsze wady postawy u naszych pociech.

Mierzyli i ławki i dzieci - teraz liczy się wysokość od kolana do stopy

Sanepid przez kilka ostatnich miesięcy szczegółowo kontrolował szkoły. Inspektorzy mierzyli i ławki, i dzieci, które z nich korzystały. Ale, jak nieoficjalnie dowiaduje się Radio TOK FM, teraz z tym koniec. Dlaczego? Bo od stycznia obowiązuje nowa unijna norma w tym zakresie.

Inspektorzy nie będą już mierzyć w szkołach wzrostu dzieci i odnosić go do wysokości ławek. Bo teraz liczy się tylko "wysokość podkolanowa" czyli długość od kolana do stopy. I to do tej długości mają być dostosowane meble.

Problem w tym, że w szkołach jeszcze nie ma takich mebli. Co więcej, takich ławek czy krzeseł praktycznie nie ma nawet na rynku.

Inspektorzy sanepidu z Lublina zaprzestali więc mierzenia dzieci, bo wyników swoich pomiarów i tak nie mogliby wpisywać w swoje formularze. Nie mogliby, bo w nowych formularzach nie ma już na nie miejsca. Jest za to miejsce na "wysokość podkolanową".

Podziel się