Clinton o wystrzeleniu północnokoreańskiej rakiety: Będą konsekwencje

mm, Reuters
25.03.2009 , aktualizacja: 26.03.2009 14:13
A A A Drukuj
Hillary Clinton Fot. Molly Riley REUTERS Hillary Clinton
- To będzie prowokacja - tak sekretarz stanu USA Hillary Clinton skomentowała ewentualne wystrzelenie północnokoreańskiej rakiety batalistycznej. Jeśli Phenian zdecyduje się na ten krok, będzie musiał liczyć się z "konsekwencjami" - zapewniła.
Poligon w Musudanri
Fot. AP
Poligon w Musudanri


- To prowokacja, która nie zostanie zignorowana i spotka się z konsekwencjami - powiedziała amerykańska sekretarz stanu. Clinton odniosła się w ten sposób do informacji, że Korea Północna umieściła na stanowisku startowym na poligonie w Musudanri obiekt, który przypomina rakietę balistyczną. Najprawdopodobniej jest pocisk dalekiego zasięgu Taepodong-2 - podała dziś japońska agencja Kyodo.

Phenian zapowiadał wystrzelenie satelity

Phenian zapowiadał wcześniej wystrzelenie satelity telekomunikacyjnego "przeznaczonego do celów pokojowych".

Jednak według nałożonych na Koreę Północną sankcji ONZ, kraj ten ma zakaz wystrzelania jakichkolwiek pocisków wojskowych. Stany Zjednoczone, Japonia i Korea Płd. uznały, że nie ma różnicy pomiędzy wystrzeleniem rakiety z satelitą a wystrzeleniem rakiety długiego zasięgu wykorzystywanej w konfliktach zbrojnych.

W odpowiedzi na te oświadczenia Korea Północna ostrzegała Stany Zjednoczone i Japonię przed próbą zestrzelenia rakiety z satelitą. - Zestrzelenie będzie oznaczało wojnę - powiedział na początku marca przedstawiciel północnokoreańskiej armii w komunikacie wyemitowanym w telewizji.

Podziel się