Farfał pozywa media za Libertas

ga PAP
24.03.2009 , aktualizacja: 24.03.2009 20:18
A A A Drukuj
- TVP wystąpi do sądu przeciwko "Gazecie Wyborczej", "Rzeczpospolitej" i "Dziennikowi" - zapowiedział p.o. prezes telewizji Piotr Farfał. Według Farfała, teksty opisujące, że transmisja konferencji partii Libertas odbyła się "na polecenie z góry", były nieprawdziwe i godziły w dobre imię TVP.
Piotr Farfał na konferencji prasowej
Fot. Robert Kowalewski / AG
Piotr Farfał na konferencji prasowej
Podejście niektórych mediów przypomina Orwellowski "Rok 1984"

- Ostatnie publikacje prasowe, które dotyczyły transmisji konferencji Libertas na antenie TVP Info, nie odpowiadają prawdzie. Konferencja nie była relacjonowana "na polecenie z góry" - napisał Farfał. Według p.o. prezesa "autorzy tych publikacji powoływali się jedynie na anonimowe źródła, nie wykonując podstawowego dziennikarskiego obowiązku, jakim jest potwierdzenie rzekomo zasłyszanych wiadomości u osób odpowiadających za pracę danej jednostki lub całej Spółki". - Z przykrością stwierdzam, że podejście niektórych mediów przypomina czasy poprzedniego systemu i Orwellowski "Rok 1984" - napisał Piotr Farfał.

TVP za Farfała "otwarta i pluralistyczna"

Szef telewizji publicznej powtórzył przy tym, że TVP pod jego kierownictwem "będzie otwarta i pluralistyczna". - Zgodnie z przepisami Ustawy o radiofonii i telewizji programy TVP prezentować będą pełne spektrum poglądów społeczno-politycznych, w tym także tych marginalizowanych przez media komercyjne. Żadna cenzura polityczna nie będzie miała miejsca w telewizji publicznej - oświadczył p.o. prezes.

A media swoje...

"Gazeta Wyborcza", "Rzeczpospolita" i "Dziennik" od kilku dni opisywały sytuację w TVP wskazując, że w Agencji Informacji ma miejsce "ręczne sterowanie" programem. Portal gazeta.pl, powołując się na nieoficjalne informacje napisał w piątek, że tego dnia "prezes Telewizji Polskiej osobiście zażądał transmisji konferencji irlandzkiego eurosceptyka, z list którego będą startować politycy związani z LPR". "TVP Info poświęciła aż dwadzieścia minut konferencji ugrupowania, którego nie uwzględniają żadne sondaże poparcia partii politycznych" - napisano m.in.

Wywiad z Ganleyem. "Kraśko chory..."

W sobotę "Gazeta Wyborcza" pisała o kolejnym "poleceniu z góry" w TVP. Chodziło o wywiad z Ganleyem. Wywiad miał być w piątkowej audycji "Temat dnia" tuż po "Teleexpressie", o 17.20 "Temat dnia" spadł w piątek z ramówki, ale mimo to - jak nieoficjalnie mówi się w TVP - Farfał kazał nagrać wywiad, aby był gotowy na poniedziałek. Miała go przeprowadzić Hanna Lis . Odmówiła. Wtedy poproszono Piotra Kraśkę. Zgodził się. Jak mówią dziennikarze "Wiadomości" liczył, że do poniedziałku problem zniknie, a wywiad wyląduje w koszu. Wczoraj wylądował na antenie "Jedynki". Kraśko - mimo że był w grafiku - nie prowadzi wiadomości. TVP potwierdziła wczoraj: Kraśko zachorował i nie będzie mógł prowadzić "Wiadomości" do czwartku. Zastąpi go Małgorzata Wyszyńska.

Agencja informacji, czy wyborcza?

"Rzeczpospolita" napisała, że Agencję Informacji od pewnego czasu w TVP żartobliwie nazywa się "agencją wyborczą". - To dlatego, że dyrektor Janusz Sejmej robi wszystko, co może, by pewna partia wygrała wybory do PE. Najwyraźniej obiecał to zarządowi (p.o. prezesa Piotr Farfał jest związany z LPR) - wyjaśnia nam jeden z wydawców - napisała "Rzeczpospolita".

Plotki o poleceniach

"Dziennik" pisał z kolei m.in., że "telewizyjne korytarze pełne są plotek o tym, że prezes Farfał osobiście wydaje polecenia dotyczące nagłaśniania partii Declana Ganleya - Libertas" oraz że przeprowadzenia wywiadu z Ganleyem odmówiła prowadząca "Wiadomości" Hanna Lis (wywiad przeprowadził Piotr Kraśko). We wtorek "Dziennik" podał na swoich stronach internetowych, że "TVP Info przerwała retransmisję konferencji Janusza Palikota natychmiast, kiedy zaczął mówić o eurosceptycznej partii Libertas, której TVP poświęca ostatnio wiele czasu".

Kroki KRRiT. "Taka sytuacja nie ma prawa mieć miejsca"

Medialne doniesienia o sytuacji w TVP nie pozostały bez komentarza. Głos zabrał m.in. szef Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Witold Kołodziejski. - Niewątpliwie w najbliższych dniach podejmiemy w tej sprawie kroki. Uważamy, że taka sytuacja nie ma prawa mieć miejsca w publicznej telewizji, obojętnie czy chodzi o partię Libertas, czy jakąkolwiek inną - powiedział Kołodziejski.

Szefowa sejmowej komisji kultury Iwona Śledzińska-Katarasińska oceniła, że to, co się dzieje w telewizji, "kiedy jedno (...) ugrupowanie - zaczyna traktować TVP jako element swojej działalności propagandowej" jest "złamaniem wszelkich standardów, jakie powinny obowiązywać nadawcę publicznego".

Szefowa rady programowej TVP Janina Jankowska oświadczyła z kolei: - Jeśli prawdziwe są słowa prezesa Farfała: "Nikt nie będzie wykluczony z debaty publicznej, której istotnym miejscem jest TVP", oczekuję, że tyleż czasu, co Libertas Polska, TVP Info poświęci konferencjom prasowym Prawicy Rzeczypospolitej, Przymierza dla Polski i Ruchowi Obywatelskiemu Polska XXI.

Podziel się