Narasta psychoza: trwa obława na dzikiego kota

TOK FM, as
24.03.2009 , aktualizacja: 24.03.2009 14:39
A A A Drukuj
"To dzika bestia" - nie mają wątpliwości mieszkańcy okolic Głubczyc i Kędzierzyna Koźla. - Zwierz jest niebezpieczny dla ludzi, ale jest bardzo mało prawdopodobne, żeby z własnej inicjatywy zaatakował ludzi - uspokaja dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego UW w Opolu. Trwa obława na tajemniczego drapieżnika.
Ślady tajemniczego zwierzęcia
Fot. Nowa Trybuna Opolska
Ślady tajemniczego zwierzęcia
Drapieżny kot sfilmowany na Opolszczyźnie przez Piotra Borelowskiego. Film umieszczono na You Tube
Fot. za youtube.com
Drapieżny kot sfilmowany na Opolszczyźnie przez Piotra Borelowskiego. Film umieszczono na You Tube
Po raz ostatni tajemnicze zwierzę zaatakowało w niedzielę, w okolicy miejscowości Łany. Zagryzło wtedy króliki.

Wcześniej drapieżnik grasował w okolicach Białej i Mokrej. Ofiarami wielkiego kota były zwierzęta gospodarskie - cielęta, świnia, prosięta, a także sarna.

Od wczoraj obowiązuje zakaz wstępu do lasów w okolicy Głubczyc.

Narasta psychoza

Powoli narasta psychoza. - Kot jest niebezpieczny, ale bez paniki - uspokaja w rozmowie z radiem TOK FM Henryk Ferster, dyr. Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Wojewódzkiego w Opolu. - Zwierz jest niebezpieczny dla ludzi i to trzeba wiedzieć, ale jest bardzo mało prawdopodobne, żeby z własnej inicjatywy zaatakował ludzi. To jest praktycznie niemożliwe - dodaje.

Zwierzę jest nieobliczalne

Co robić, jeśli ktoś natknie się na drapieżnika? - Trzeba zachować jak największy dystans, bo to jest zwierzę nieobliczalne - radzi Lesław Sobieraj, dyr. opolskiego ogrodu zoologicznego. - Jeżeli go widzimy w dużym oddaleniu nie można zbliżać się do niego, tylko szukać schronienia w zabudowaniach, w samochodzie i tam czekać aż się oddali - dodaje.

Poszukiwania tajemniczego kota trwają bez przerwy. - Chcemy go odłowić. Żeby to zrobić trzeba go zachęcić, ale na razie nam się to nie udało. Kot jest kotem. Lubi noc, nie lubi tłoku, więc jest duchem można powiedzieć - relacjonuje Wojciech Plewka, opolski łowczy okręgowy.

Według specjalistów poszukiwany drapieżnik to prawdopodobnie pantera śnieżna (irbis). Zwierzę mogło uciec przemytnikom lub z nielegalnej hodowli.

Podziel się