Zmieni Indie, ale Europy nie zawojuje. Tak szanse najtańszego samochodu świata Tata Nano ocenił dziennikarz motoryzacyjny radia TOK FM Jacek Balkan. W Indiach ruszyła dziś sprzedaż samochodu, który kosztuje równowartość 2 tys. dolarów.
Tata Nano to spełnienie marzeń Hindusów o samochodzie, bo nawet najtańsze modele z Chin i Europy przekraczają możliwości finansowe mieszkańców Indii. - Ten samochód zmieni Indie. Może nie do razu, ale na pewno w ciągu 10 lat. Może też zmniejszyć liczbę ofiar wypadków - wyliczał Balkan. W Indiach w wypadkach drogowych ginie nawet 90 tys. osób rocznie. Choć sprzedaż dopiero ruszyła producent, koncern Tata Motors, już może mówić o sukcesie - o samochodzie mówi się na całym świecie. Ale specjaliści oceniają, że Nano ani europejskiego ani amerykańskiego rynku nie podbije. Dlaczego? - Nie rozumiem dlaczego mielibyśmy sobie ten samochód sprawić. Nie jest ani ładny ani innowacyjny - ocenił Jacek Balkan. Europejczyków do zakupu najtańszego samochodu świata nie zachęci też cena. Ulepszona wersja Nano, spełniająca europejskie standardy, ma kosztować 5 tys. euro. - Za taką cenę można kupić znacznie lepsze samochody - dodał dziennikarz motoryzacyjny radia TOK FM.