Konferencje Jarosława Kaczyńskiego to ostatnio tradycja. Prezes
PiS mówi o gospodarce, kryzysie i marazmie rządu.
Tym razem prezes skupił się na kłopotach z pracą, które mają młodzi ludzie. - Bezrobocie młodych to zapowiedź katastrofy, zwłaszcza w małych miastach - mówił prezes PiS - To się będzie odbijać przez dziesięciolecia na życiu tego pokolenia, bo
bezrobocie w młodym wieku to wielkie obciążenie - mówił. - Rząd nic nie robi. Twierdzi, że wystarczy oszczędzać - nie rozumiemy i nie możemy zaakceptować takiej sytuacji - dodał.
Konferencja lekiem na kryzys Wytłumaczył też, dlaczego każdego dnia organizuje konferencje prasowe - Konieczne są codzienne apele i żądania, aby rząd podjął działania, które mają aktywizować polską gospodarkę - wyjaśnił.
Prezes PiS skrytykował istnienie gabinetów politycznych. Jego zdaniem zatrudniają one kilkanaście tysięcy pracowników "różnie dobieranych". Nie wyjaśnił, czy należy ich zwolnić. Dla J. Kaczyńskiego jasne jest, że stanowiska w gabinetach politycznych dostają "różne osoby na różne sposoby związane osobiście powiązane z burmistrzami, sołtysami i prezydentami".
Rurociąg szkodzi Polsce - Zbliża się termin, kiedy mieszkańcy terenów nadmorskich mogą składać zastrzeżenia do budowy gazociągu północnego. To może prowadzić do korygowania planu, a nawet jego zaniechania- mówił Kaczyński - W rządzie PiS był specjalny zespół, który zajmował się tą sprawą - zarówno jeśli chodzi o odcinek wewnętrzny, jak i relacje z państwami sąsiednimi - zachwalał Kaczyński - Robiliśmy wszystko, żeby polski interes polityczny był zachowany. Rurociąg godzi w strategiczne interesy Polaków. Co robi ten rząd? Nic, proszę państwa, nic nie robi - rzucił. Ten rząd generalnie działa w konspiracji, tajnie. Albo naprawdę nic nie robi - zakończył Kaczyński.
Uważa, że "nie ma żadnego usprawiedliwienia dla postawy, że Polska nie wykorzysta swoich możliwości, które gwarantuje prawo międzynarodowe."
Okropna poprawność polityczna Z projektu ustawy medialnej wypadł zapis o ochronie wartości chrześcijańskich. W ich miejsce proponuje się przepisy antydyskryminacyjne. - Do Polski zaczyna wdzierać się poprawność polityczna w najgorszym wydaniu - uznał Kaczyński - A to prowadzi do patologii. Wartości chrześcijańskie powinny pozostać. W Europie jest tak, że można w obrzydliwy sposób obrażać katolików, czyli miliony ludzi, a chroni się stosunkowo małe grupy - uznał Kaczyński.