"GW" i "Dz": prezes TVP kazał robić wywiad z Ganleyem

ga
21.03.2009 , aktualizacja: 21.03.2009 13:44
A A A Drukuj
Declan Ganley, założyciel partii Libertas Fot. Albert Zawada / AG Fot. Declan Ganley, założyciel partii Libertas
W TVP "na polecenie z góry" dziennikarzom nakazano przeprowadzić wywiad z eurosceptykiem Declanem Ganleyem - piszą "Gazeta Wyborcza" i "Dziennik". To kolejny nacisk na Agencję Informacji, by promowała partię, z której do europarlamentu będą startować politycy związani z LPR. Za naciskami stoi Roman Giertych - twierdzi "Dziennik".
Piotr Farfał
Fot. Wojciech Olkuśnik/AG
Piotr Farfał
Roman Giertych
Fot. Adam Kozak / AG
Roman Giertych
Wczoraj dowiedzieliśmy się, że Farfał osobiście nakazał puszczenie dwudziestominutowej konferencji partii "Libertas". Wieczorem - w przesłanym PAP oświadczeniu prezes TVP zaprzeczał. Jednak potwierdzenie naszej informacji ma też "Gazeta Wyborcza".

"Polecenia z góry"

Dziś i "Gazeta" i "Dziennik" piszą o kolejnym "poleceniu z góry" w TVP. Chodzi o wywiad z Ganleyem, milionerem, który doprowadził do przegranej referendum traktatowego w Irlandii. Jak podała "Gazeta Wyborcza", chodziło o program "Temat dnia" nadawany tuż po "Teleexpressie", o 17.20. "Temat dnia" przygotowują dziennikarze "Wiadomości". Jak powiedzieli "Gazecie" dziennikarze, wczoraj po raz pierwszy o tym, kto będzie gościem tego programu, zdecydowało nie kolegium redakcyjne, ale "góra". Jednak "Temat dnia" z ramówki spadł, przegrał z lotem Adama Małysza w Planicy. Wywiad ma być pokazany w poniedziałek. - Gdyby nawet w piątek był "Temat dnia", to nie Ganley powinien być jego gościem, bo tematem numer jeden był szczyt UE - mówi "GW" dziennikarz "Wiadomości". - Tym bardziej w poniedziałek nie będzie bohaterem dnia.

Według "Gazety" i "Dziennika" Szef Agencji Informacji Jan Sejmej prosił o przeprowadzenie wywiadu Hannę Lis. Miała odpowiedzieć - Nie jestem do wynajęcia. W końcu wywiad musiał przeprowadzić Piotr Kraśko. Zrobił to "bez entuzjazmu" zaznacza dziennik.

"Dz": Roman Giertych rządzi w TVP?

Z informacji "Dziennika" wynika, że za naciskami w TVP stoi były szef LPR Roman Giertych. - Chciał pokazać Ganleyowi, że ma wpływ na publiczną telewizję - mówi "Dz" jeden z informatorów. - Nie będę się tłumaczył z prywatnych rozmów - skomentował te informacje Roman Giertych i odesłał dziennikarki "Dziennika" do zarządu TVP.

Palikot: To sprawa dla ABW

Zdaniem Janusza Palikota (PO) sprawą powinna zająć się ABW. - Czy Polska jest krajem, w którym za pieniądze, przy pomocy publicznych mediów, zagraniczny polityk może prowadzić działalność polityczną? - zastanawia się w rozmowie z "Dziennikiem".

Podziel się