Kuria: Mamy prawo informować parafie, kto nie chodzi na religię

Gdańska kuria odpowiedziała na pismo Rady Rodziców VI LO w Gdańsku. Ksiądz katecheta zebrał adresy uczniów, którzy nie chodzą na religię i rozesłał donosy do odpowiednich parafii. Rodzice uczniów zareagowali i w ostrym piśmie do kurii zażądali wyjaśnień. Kuria odpowiedziała: ksiądz przesłał te informacje zgodnie z instrukcją Dyrektora Wydziału Katechetycznego Kurii Metropolitalnej w Gdańsku.
Kuria: Mamy prawo informować

- Ksiądz Łukasz Idem napisał, że ta informacja jest im potrzebna, bo młodzież nie uczęszczająca na lekcje religii nie będzie dopuszczona do pełnienia funkcji matki chrzestnej bądź ojca chrzestnego - mówi dyrektor VI LO w Gdańsku Tomasz Zbierski. - Z tych względów, zdaniem kurii, ksiądz katecheta nie naruszył ustawy o ochronie danych osobowych, gdyż "jest to niezbędne do wykonywania statutowych zadań kościołów".

Ponadto gdańska kuria tłumaczy, że działanie księdza i instrukcja z Wydziału Katechetycznego są zgodne z Konkordatem. Przywołali art. 12 Konkordatu: "w sprawach treści nauczania i wychowania religijnego nauczyciele religii podlegają przepisom i zarządzeniom kościelnym, a w innych sprawach przepisom państwowym".

Powyższe wytłumaczenie nie spodobało się Radzie Rodziców VI LO w Gdańsku. Jak dodał dyrektor szkoły, złożone zapytanie do Rzecznika Spraw Obywatelskich, czy nie zostały naruszone prawa człowieka.

Kościół musi wiedzieć

- Chodzi nam o to by mieć rozeznanie, jaki jest stosunek młodzieży do życia religijnego, do praktyk religijnych - komentuje abp Gocłowski. - Kościół musi wiedzieć jaki jest kontakt z tymi, którzy są wiernymi z jego parafii.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że część uczniów VI LO chodzących na etykę przepisała się na religię. Nie chcą być na cenzurowanym.

* Wzór informacji, którą ksiądz wysłał do parafii: zobacz

* Pismo z kurii: zobacz