Prezydent i premier razem w Brukseli

mm, IAR, PAP, Gazeta.pl
19.03.2009 , aktualizacja: 19.03.2009 14:45
A A A Drukuj
Prezydent i premier przybyli do Brukseli. Lecieli jednym samolotem, co niespodziewanie zapowiedziano wczoraj wieczorem. Jak napisał "Dziennik", premier pojawił się rano na Okęciu punktualnie i zajął miejsce w salonce dla niższych rangą urzędników. Prezydent spóźnił się kilkanaście minut.
Lech Kaczyński i Donald Tusk
Fot. Geert Vanden Wijngaert AP
Lech Kaczyński i Donald Tusk
Jak pisze "Dziennik", prezydent spóźnił się, gdyż przed wylotem odwiedził w szpitalu chorą mamę.

Dwudniowy szczyt w Brukseli będzie poświęcony wspólnemu planowi wyjścia z kryzysu, pobudzaniu zatrudnienia oraz reformie nadzoru rynków finansowych.

Napięte plany

Lech Kaczyński zdecydował się na wcześniejszy wyjazd ze względu na spotkanie z premierem przewodniczących obecnie Unii Czech Mirkiem Topolankiem, które ma się odbyć przed rozpoczęciem szczytu.

Donald Tusk przed rozpoczęciem szczytu weźmie natomiast udział w spotkaniu liderów Europejskiej Partii Ludowej.

Najważniejszymi z polskiego punktu widzenia tematami 2-dniowego spotkania będą: Współpraca Unii z jej wschodnimi sąsiadami, bezpieczeństwo energetyczne, ochrona klimatu oraz wspólne działania na rzecz walki z kryzysem gospodarczym.

Co na szczycie?

Uczestnicy szczytu mają rozmawiać przede wszystkim o pobudzaniu gospodarki w kryzysie; skoncentrują się na propozycji pięciomiliardowego planu inwestycji w projekty energetyczne, szerokopasmowy internet i rolnictwo. Ale wciąż nie ma zgody na to kilku krajów, w tym przede wszystkim Niemiec, które jako główny płatnik do unijnej kasy nie chcą wydawać na innych. Plan inwestycyjny oprotestowują też Portugalia i Rumunia. Wspierane przez Komisję Europejską czeskie przewodnictwo UE jest zdeterminowane, by doprowadzić do porozumienia w tej sprawie na szczycie.

Czwartkowo-piątkowy szczyt w Brukseli ma dać impuls do realizacji unijnego planu działania na rzecz bezpieczeństwa energetycznego i solidarności energetycznej. Tak jak chciała Polska, przywódcy podkreślą konieczność dywersyfikacji nie tylko dróg, ale i źródeł dostaw surowców energetycznych do UE, co ma służyć uniezależnieniu się od Rosji. Do połowy roku - wynika z projektu wniosków końcowych - KE ma przedstawić "konkretny mechanizm", który ułatwi UE dostęp do gazu z regionu Morza Kaspijskiego - co oznacza dalsze promowanie sztandarowego projektu gazociągu Nabucco.

Podziel się