- Potrzebujemy rządu fachowców. Łagodnie mówiąc nasze trudności gospodarcze się pogłębiają - powiedział Glapiński. Gość Dominiki Wielowieyskiej uważa, że zwłaszcza "dwa najbliższe kwartały będą bardzo trudne".
Zdaniem prezydenckiego doradcy premier prowadzi zbyt restrykcyjną politykę fiskalną, a rosnąca dziura budżetowa stawia kraj w złej sytuacji.
Nowy rząd? - Rząd i minister finansów jest za słaby - mówił. Profesor uważa, że koalicja PO-
PSL nie wytrzyma rosnącego kryzysu w kraju. - Potrzebny będzie rząd fachowców - dodał.
Na pytanie czy prezydent patronuje rozmowom na temat powstania takiego rządu, Glapiński odpowiedział wymijająco. - Na temat takiego scenariusza nie, natomiast zostawione są "otwarte drzwi". Profesor przewiduje, że już niedługo "ten scenariusz zacznie być poważnie brany pod uwagę".
Kryzys straszy Głównym powodem rosnącej potrzeby zmian, będzie zdaniem prezydenckiego doradcy malejący budżet państwa, który stanie się "głównym, właściwie politycznym problemem kraju".
Zdaniem Glapińskiego już teraz "atmosfera w koalicji jest niesłychanie napięta", a w budżecie zabraknie "co najmniej 20 miliardów zł". - Polakom trzeba uczciwie powiedzieć, że taki deficyt będzie - stwierdził.
Profesor jest zdania, że finansowa polityka rządu jest błędna. Podkreślił, że "żaden z pomysłów PO-PSL, nie jest realizowany przez rządy państwa zachodnich. Wyraził opinię o potrzebie zwiększenia wydatków budżetowych. - Nie możemy obcinać kolejnych wydatków, które dają zatrudnienie i generują popyt - uważa gość TOK FM.