Merkel: Pamięć o wysiedleniach służy pojednaniu

tan
17.03.2009 , aktualizacja: 17.03.2009 19:48
A A A Drukuj
- Będziemy widzieć ten projekt zawsze w duchu pojednania. W tej sprawie jestem zgodna ze Związkiem Wypędzonych (BdV) - powiedziała na przyjęciu Związku kanclerz Angela Merkel. Za jej "wolę i solidarność" podziękowała szefowa BdV Erika Steinbach.
- Kanclerz Niemiec Angela Merkel jest po stronie Związku Wypędzonych - powiedziała we wtorek szefowa BdV Erika Steinbach na dorocznym przyjęciu tej organizacji.

Podziękowała Merkel za jej działania na rzecz powstania w Berlinie fundacji i centrum poświęconego wysiedleniom. - Bez pani woli i bez pani solidarności nigdy nie byłoby fundacji Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie" - powiedziała Steinbach, zwracając się do obecnej na przyjęciu niemieckiej kanclerz.

Podkreśliła też, że BdV nie zrezygnował z powołania jej do władz fundacji. - Zachowujemy prawo do ponownego obsadzenia pustego miejsca (w radzie fundacji) w każdym czasie - zaznaczyła Steinbach.

Merkel: Niesprawiedliwość należy nazywać niesprawiedliwością

- Centrum upamiętniające powojenne wysiedlenia Niemców ma służyć pojednaniu, a nie zniekształceniu historii - powiedziała kanclerz Angela Merkel na wtorkowym przyjęciu Związku Wypędzonych (BdV) w Berlinie.

- Będziemy widzieć ten projekt zawsze w duchu pojednania. W tej sprawie jestem zgodna z BdV - powiedziała kanclerz.

- Jest jasne, w jaki sposób widzimy naszą historię, znamy przyczyny i skutki, ale mówimy też: niesprawiedliwość należy nazwać niesprawiedliwością - zaznaczyła.

Podziel się