20 gramów marihuany zapakowanej w prezerwatywy i papierosy próbował przewieźć 37-letni obywatel Czech. Wpadł na przejściu granicznym na lotnisku w Katowicach, skąd miał samolot do irlandzkiego Cork.
Podejrzenia przeprowadzających kontrolę funkcjonariuszy zwróciły mocno wypchane kieszenie jeansowych spodni Czecha. Aby sprawdzić czy mężczyzna nie próbuje wnieść na pokład samolotu jakiś niebezpiecznych przedmiotów, poprosili go o opróżnienie kieszeni. Ku zaskoczeniu funkcjonariuszy mężczyzna, oprócz innych przedmiotów, wyciągnął najpierw z jednej, a potem z drugiej kieszeni dwie rozwinięte i zawiązane na końcach prezerwatywy wypełnione zielono-brązowym suszem.
Już wstępne oględziny wskazywały, że to konopie indyjskie. Potwierdziło to badanie substancji w specjalnym urządzeniu. Straż graniczna czarnorynkową wartość narkotyku szacuje się na około 600 złotych.
Po przeszukaniu bagażu niedoszłego przemytnika okazało się, że mężczyzna próbował wywieźć też do Irlandii prawie 150 paczek papierosów z ukraińską banderolą. Ten towar wart jest według funkcjonariuszy straży granicznej 1300 złotych.
Tak zaopatrzony mężczyzna wybierał się do Irlandii w poszukiwaniu pracy. Zatrzymany złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze i wydanie wyroku bez przeprowadzenia rozprawy. Grozi mu rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata i grzywna w i 1000 zł.