Para gejów z zeszłorocznego orędzia prezydenta dostała z Kancelarii Lecha Kaczyńskiego pismo z zaproszeniem do Polski na... wielkanocny festiwal Ludwika van Beethovena - dowiedziało się Radio Zet. Brendan Fay i Tom Moulton wciąż chcą się spotkać z prezydentem.
Brendan Fay i Tom Moulton stali się sławni dokładnie rok temu dzięki Lechowi Kaczyńskiemu. W prezydenckim orędziu na temat traktatu lizbońskiego wykorzystano fragment nagrania ze ślubu pary. Ceremonia miała miejsce w Kanadzie. Radio ZET poinformowało wtedy, że Brendan i Tom poskarżą się w polskim konsulacie w Nowym Jorku za to, że prezydent wykorzystał nagranie z ich ślubu.
W rocznicę tych wydarzeń reporter Radia ZET rozmawiał z Brendanem Fayem. Jak się dowiedział, para dostała z Kancelarii Prezydenta pismo z zaproszeniem do Polski na... wielkanocny festiwal Ludwika van Beethovena. Jednak prezydent nie zaprosił Kanadyjczyków osobiście. Jak ustalił Dziennik, Kancelaria wysłała po prostu podziękowanie za życzenia świąteczne i noworoczne. W liście wyrażono nadzieje, że jeśli mężczyźni pojawią się w Polsce, to "nie przeoczą" festiwalu.
- Dziękujemy oczywiście za zaproszenie na festiwal Beethovena. Dla mnie i dla Toma więcej znaczyłoby, gdyby prezydent w swoim kalendarzu znalazł dla nas choć kilka chwil i porozmawiał z nami - powiedział Fay. I dodał: - Jesteśmy gotowi dostosować nasze plany do terminu, który wyznaczy prezydent.
Od czasu wyemitowania orędzia para bezskutecznie prosi o spotkanie z prezydentem. Swoje orędzie prezydent zaczął od słów: - Wynegocjowałem dobry dla Polski traktat reformujący funkcjonowanie Unii Europejskiej. Do dzisiaj jednak prezydent nie złożył pod nim podpisu. Lechowi Kaczyńskiemu w przygotowaniu orędzia pomagał przed rokiem poseł Jacek Kurski.