- Wojtek Olejniczak jest naszą lokomotywą wyborczą. Jestem pewna, że otrzyma znacznie lepszy wynik niż ten w sondażu - powiedziała w
radiu TOK FM Piekarska. Dodała, że "wynik może osiągnąć poziom nawet 16%". Prowadzący program Marcin Graczyk zwrócił uwagę, że dokładnie taki rezultat otrzyma się, gdy zsumujemy obecne poparcie Porozumienia dla Przyszłości Dariusza Rosatiego i
SLD.
Wiceszefowa Sojuszu zapewniła, że lewicowej konkurencji się nie boi.
Taniec połamaniec - Byliśmy zdeterminowani, aby iść do wyborów, dużą lewicową koalicją, ale do tanga trzeba dwojga - tłumaczyła posłanka. Jej zdaniem to ugrupowanie Rosatiego odmówiło współpracy. Piekarska dodała, że nawet bez Porozumienia dla Przyszłości, SLD będzie silne "mamy już podpisaną umowę koalicyjną z Unią Pracy, jutro podpiszemy ją z Krajową Partią Emerytów i Rencistów".
- Jedynym ugrupowaniem, z którym nie podpiszemy umowy jest Porozumienie. Stało się tak na ich własne życzenie - mówiła Piekarska. - Żałuję, bo razem wynik dla całej lewicy byłby lepszy - dodała.
Posłanka lakonicznie skomentowała start Danuty Huebner z listy PO: "rozmawialiśmy z panią Huebner, myśleliśmy, że będzie na naszych listach, no cóż to jej decyzja".
Bezpłatna pomoc prawna potrzebna od zaraz Piekarska ustosunkowała się do zaprezentowanego wczoraj projektu ministra sprawiedliwości otwierającego korporacje prawnicze. Jej zdaniem "kłopot tkwi gdzie indziej", a ustawa może nie rozwiązać problemu trudno dostępnych usług prawnych. - Jeżeli człowieka w ogóle nie stać na pomoc prawną, to czy one będzie kosztowała 200, czy 30 złotych nie zrobi większej różnicy - mówiła posłanka.
Przypomniała, że pod koniec rządów Marka Belki przygotowano projekt ustawy bezpłatnej pomocy prawnej. - Trzeba przypomnieć ten projekt, zwłaszcza, że jest właściwie gotowy - podkreśliła.