4 kilometry ciągnął zakrwawionego psa za samochodem

Anna Sapieha Radio TOK FM, mil
16.03.2009 , aktualizacja: 16.03.2009 14:14
A A A Drukuj
Po tym jak bernardyn pogryzł 4-letniego syna jednego z mieszkańców Wielunia w woj. łódzkim, mężczyzna wsiadł pijany do mercedesa i ciągnął zwierzę za samochodem trzymając za sznurek przez otwarte okno.
Policja
Fot. Sebastian Rzepiel / Agencja Gazeta
Policja
Jak wynika z dotychczasowych ustaleń dziecko bawiło się na podwórku. Bernardyn, który przybłąkał się dwa miesiące wcześniej był uwiązany przy budzie. Nagle zerwał się i doskoczył do chłopca kąsając go po głowie. Matka 4-latka powiadomiła pogotowie ratunkowe. Chłopiec miał rany w okolicy prawego ucha.

Dziecko zabrano do szpitala, a jego ojciec uwiązał psa i wsiadł samochodu. Ciągnął go na odcinku 4 kilometrów mimo, że pies krwawił. Zareagowali inni kierowcy.

Zatrzymany miał 2 promile alkoholu w organizmie. Pies jest pod obserwacją weterynaryjną, a jego oprawca może trafić za kratki. Za znęcanie się nad zwierzęciem grozi mu kara do roku więzienia, za kierowanie na podwójnym gazie do 2 lat.

Serwis policyjni.pl poleca: Warszawska syrenka straciła szablę



Zobacz więcej na temat:

Podziel się