Sprawa Misiaka: "naruszył normy moralne" czy coś więcej?

dżek, IAR
16.03.2009 , aktualizacja: 16.03.2009 10:41
A A A Drukuj
- Dotychczas wydawało mi się, że każdy z parlamentarzystów jest na tyle zorientowany w swoich interesach i w tym, co robi, że jest sam w stanie się kontrolować - powiedział Bogdan Borusewicz, komentując sprawę senatora Misiaka.
Tomasz Misiak
Fot. Paweł Kozioł / AG
Tomasz Misiak
W sobotę "Gazeta Wyborcza" napisała, że firma należąca do przewodniczącego komisji, senatora Platformy Obywatelskiej Tomasza Misiaka, bez przetargu otrzymała zlecenie na realizację tego, co zapisano w ustawie.

Zwykłe wykroczenie czy naruszenie zasad moralnych?

Poseł PSL Józef Zych uważa, że należy wyjaśnić, czy senator PO Tomasz Misiak złamał prawo.

Gość Salonu Politycznego Trójki mówił, że dyskusje wokół postępowania Tomasza Misiaka są nieporozumieniem. Podkreślał, że należy zbadać sprawę od strony formalno-prawnej, zwłaszcza że senator Misiak zaprzecza, by uczestniczył w pracach nad ustawą. Józef Zych ddoał, że na styku interesów prywatnych i państwowych niedozwolone jest korzystanie z majątku publicznego. Zastrzegł jednak, że trzeba rozstrzygnąć, czy w przypadku senatora Tomasza Misiaka doszło do naruszenia prawa, czy też jest to tylko wykroczenie na płaszczyźnie moralnej.

Trzeba sprawdzić, na co Misiak wpłynął

Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz sprawdzi, jak wyglądała praca nad ustawą stoczniową w senackiej komisji gospodarki narodowej. Bogdan Borusewicz, gość Radia Gdańsk, powiedział, że zarządzi kontrolę prac dotyczących ustawy. Chce też zapytać senatora Misiaka, jak wyglądała praca w komisji i co robił w sprawie ustawy.

Marszałek Senatu podkreślił, że być może trzeba ustawowo rozszerzyć ograniczenia, jakim podlegają parlamenarzyści, aby nie dochodziło do podobnych konfliktów interesów. - Dotychczas wydawało mi się, że każdy z parlamentarzystów jest na tyle zorientowany w swoich interesach i w tym, co robi, że jest sam w stanie się kontrolować - powiedział Borusewicz. Dodał, że jeśli tak nie jest, to rolą parlamentu jest uregulować sprawę ustawowo.

Bogdan Borusewicz nie chciał powiedzieć, jakie konsekwencje może ponieść senator Misiak jeśli okaże się, że doszło do nadużyć w pracach nad ustawą stoczniową.

Podziel się