Wygląda na to, że śląski fragment autostrady A1 od granicy z Czechami do lotniska w Pyrzowicach nie zostanie oddany w terminie, czyli do 2011 roku. Jak dowiedziało się radio TOK FM, Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję ówczesnego Ministra Budownictwa z 2006 roku dotyczącą przebiegu autostrady w Bytomiu - Stolarzowicach.
Fot. Dawid Chalimoniuk / AG
Podpisanie kontraktu na budowę odcinka A1 Gliwice Sośnica- Zabrze Maciejów
Z wyroku sądu cieszą się mieszkańcy Stolarzowic, którzy od wielu lat walczą o zmianę przebiegu tej trasy. - To były naprawdę tony, tony różnych próśb i skarg - mówi Paweł Majewski. Według planów, jego dom stałby w odległości 50 metrów od autostrady. W miejscu gdzie teraz jest jego sad, ciągnęłyby się sznury samochodów. - Nie specjalnie się przejmowali tymi wszystkimi naszymi protestami, tymi pismami - dodaje Majewski.
Jeszcze kilka dni temu dyrektor katowickiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krakowych i Autostrad zapewniał, że żadnych problemów nie ma. Tempo budowy tej trasy miało znacząco przyspieszyć.
- W połowie roku będą prowadzone prace na wszystkich odcinkach - zapewniał Krzysztof Raj, dyrektor katowickiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Wtórował mu wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk: - Prace idą naprawdę gwałtownie - obiecywał.
Jednak oddanie do użytku odcinka autostrady do Pyrzowic w 2011 roku wydaje się mało realne. Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego oznacza, że procedury lokalizacje dla fragmentu Zabrze Maciejów - Piekary Śląskie będą musiały zacząć się od nowa.
- Musimy poczekać na uzasadnienie orzeczenia Sądu na piśmie, które otrzymamy za pośrednictwem Ministra Infrastruktury. Jeśli rzeczywiście nie ma decyzji lokalizacyjnej Wojewody Śląskiego, to trzeba będzie cofnąć się z procedurą do samej lokalizacji, czyli do samego początku - tłumaczy Igor Śmietański, szef Wydziały Infrastruktury Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego.
Spłoną hipermarket w Nowym Targu. Kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć galerię: