Komiksowy wywiad z Gowinem: Prawdziwy mężczyzna to...

mm
13.03.2009 , aktualizacja: 13.03.2009 16:10
A A A Drukuj
Jarosław Gowin: Prawdziwy mężczyzna to... Fot. za "Gazeta Wyborcza" Jarosław Gowin: Prawdziwy mężczyzna to...
Późny wieczór. Jarosław Gowin idzie ulicą i mówi dziennikarzowi: "Prawdziwy mężczyzna to wrażliwy wojownik, średniowieczny rycerz". Później przy piwie opowiada o "ciemnej stronie swojej osobowości" i o tym, że czuje się przybranym ojcem zamrożonych embrionów. Pierwszy polski wywiad prasowy w formie komiksu ukazał się w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej". - W takim wywiadzie nie da się ściemniać - komentuje medioznawca prof. Wiesław Godzic.

Fot. za "Gazeta Wyborcza"
"Gowin dzwoni..." - początek komiksu
Fragment komiksu
Fot. za "Gazeta Wyborcza"
Fragment komiksu "Gazety"
Komiks na stronach piątkowej
Fot. za "Gazeta Wyborcza"
Komiks na stronach piątkowej "Gazety Wyborczej"
Jarosław Gowin spotkał się z dziennikarzami "Gazety Wyborczej" Tomaszem Kwaśniewskim, Alexem Kłosiem oraz rysownikiem Przemysławem Truścińskim w parku niedaleko Sejmu. Poseł zaproponował rozmowę w kawiarni. Wywiad, opublikowany w cyklu ''Męska muzyka'' , dotyczył wizji współczesnego mężczyzny. Poseł opowiadał więc o męskich problemach i wyzwaniach, o relacjach z żoną i bliskimi. Truściński w trakcie całego spotkania robił zdjęcia. Na ich podstawie powstały później rysunki.

Gowin: prawdziwy mężczyzna to rycerz

"Gowin dzwoni..." - to pierwszy obrazek wywiadu-komiksu "Gazety Wyborczej". Następnie widzimy polityka PO podczas spotkania z dziennikarzami. "Co to znaczy być mężczyzną?" - pada pytanie. "Prawdziwy mężczyzna to (...) średniowieczny rycerz, którego życie wypełnia walka o ideały".

Polityk i dziennikarz idą do kawiarni. "To, co pan zapisał, oddaje tylko jasną część mojej osobowości. A jest też ciemna" - mówi poseł i opowiada o męskich zagrożeniach. "Mężczyzna musi mieć pasję, nawet jeśli ta prowadzi go poza dom. No, ale droga poza dom jest ryzykowna".

Gowin mówi też o miłości. W polityce. "Polityk musi odnaleźć w sobie miłość do ludzi, którym służy. W moim przypadku, odkąd zająłem się in vitro, to miłość do zamrożonych w azocie embrionów. Wiem! Myśli pan, że przesadzam, ale czasami naprawdę czuję się, jakbym był ich przybranym ojcem"

Wywiad, czyli komiks? Zawahałem się

- W pierwszej chwili się zawahałem - mówi Jarosław Gowin o komiksowej formie przedstawienia rozmowy. Poseł początkowo był przekonany, że ma udzielić zwyczajnego wywiadu. - Ale potem pomyślałem, że szkoda tak dobrej rozmowy. Dziennikarz przekonał mnie, że nowe formy przekazu to sposób dotarcia do innych grup czytelników.

Jak zapewnia, fragmenty rozmowy opublikowane w komiksie wiernie oddają jego myśli i poglądy.



Podstawa: to nie może być prześmiewcze

- Wszystko jest robione według zasad dziennikarskich. Wszystkie wypowiedzi są autoryzowane - opowiada Tomasz Kwaśniewski, dziennikarz, który przeprowadzał wywiad. - Podstawowa zasada była taka: to nie ma być prześmiewcze. To jest zupełnie poważna, zwyczajna rozmowa - dodaje.

Jego zdaniem w Polsce wielu inteligentów wciąż uważa komiks za "rzecz niegodną". - Chcieliśmy, by ludzie "przebili się" przez to, że to jest komiks. Żeby wykształcone osoby nie bały się tego, co jest nowe - mówi.

Chcielibyśmy przeprowadzić więcej takich rozmów i zrobić z tego album o mężczyznach - zapewnia. Dlaczego pierwszą komiksową rozmowę przeprowadzono akurat z posłem Gowinem? - Jest politykiem, jest osobą wyraźną, nie jest cyniczny. Ma wyraźny światopogląd. Wydawało mi się, że jego opowieść będzie ciekawa. Tak też było - mówi Kwaśniewski.



Godzic: W takim wywiadzie nie da się ściemnić

- Jako entuzjaście kultury popularnej, ten wywiad bardzo mi się podoba - mówi medioznawca z Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. Wiesław Godzic. - Komiks zawsze był dość poważną formą przekazu. Przypomnijmy sobie np. "Mausa" ("Maus. Opowieść ocalałego" - to powieść graficzna amerykańskiego rysownika Arta Spiegelmana, uhonorowana Nagrodą Pulitzera - przyp. red.), czy inne poważne treści, które były przedstawiane w formie rysunkowej - dodaje.

- Jest jeszcze jeden walor. W takim wywiadzie już się nie ściemnia. Nikną słowa, które są tzw. watą, wypełniaczem. W komiksowych dymkach już trzeba powiedzieć, co się naprawdę myśli - uważa prof. Godzic. - W moim przekonaniu komiks jest rodzajem testera. Jeśli potrafisz rozmowę przełożyć na interesujący komiks, to znaczy, że rozmówca był ciekawy - mówi.

Zdaniem Godzica, jeśli "Gazeta Wyborcza" konsekwentnie stosowałaby rozmowę w formie komiksu, zobaczylibyśmy, czy ta forma się przyjmie i może stać się nowym gatunkiem dziennikarskim. - Jeśli ta forma okaże się bardziej komunikatywna od pozostałych, wtedy się upowszechni - dodaje prof. Godzic.

Cały komiks można przeczytać w dzisiejszej na portalu Wyborcza.pl>>

Spłonął hipermarket w Nowym Targu. Kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć galerię: Kliknij, by obejrzeć galerię

Podziel się