Jak podał w czwartek departament komunikacji społecznej BBN, szef
MON Bogdan Klich poinformował, że z prośbą o dłuższe pozostawienie polskiego kontyngentu ONZ wystąpiła oficjalnie w styczniu bieżącego roku, a pierwsze nieoficjalne pytanie w tej sprawie skierowała w październiku ubiegłego roku.
Według przytoczonych przez BBN informacji z resortu obrony, ONZ pokryje koszty przerzutu do Afryki kolejnej zmiany kontyngentu, co nastąpi wiosną, zapłaci też za powrót polskich żołnierzy oraz transport sprzętu. ONZ odkupi polskie kontenery mieszkalne i sanitarne, chłodnie oraz częściowo zwróci koszt budowy bazy w Iribie, w której stacjonują Polacy. Nastąpi to pod warunkiem, że polska misja zakończy się w listopadzie 2009.
MON wyjaśniło także, iż planowane wcześniejsze wycofanie polskich śmigłowców z Czadu nie odbije się na funkcjonowaniu polskiego kontyngentu, śmigłowce zostaną bowiem zastąpione maszynami firmy komercyjnej, wynajętej przez ONZ.
W środę BBN poinformowało, że szef Biura oczekuje odpowiedzi na pytania o zmiany planów dotyczących kontyngentu w Czadzie i kosztów jego użycia, a informacje te są niezbędne do podjęcia przez prezydenta decyzji o przedłużeniu funkcjonowania kontyngentu. MON zapowiedziało, że udzieli ich jeszcze tego samego dnia.
3 marca Rada Ministrów wystąpiła do prezydenta o przedłużenie użycia Polskiego Kontyngentu Wojskowego w misji ONZ w Czadzie i Republice Środkowoafrykańskiej do końca listopada. Wcześniej rząd chciał, by polska misja zakończyła się do końca maja. Dzięki przesunięciu terminu do końca listopada część kosztów poniesie ONZ, która 15 marca przejmie tę misję od Unii Europejskiej. Rząd argumentował, że wyjście z operacji wojskowej UE i niewzięcie udziału w misji ONZ oznaczałoby konieczność poniesienia wszystkich kosztów wycofania żołnierzy i sprzętu.
Szczygło pytał, czy przed 29 stycznia br., kiedy Prezydent RP podpisał obecnie obowiązujące postanowienie, MON znało już propozycję ONZ dotyczącą udziału Polski w nowej misji; czy przygotowując wniosek o przedłużenie funkcjonowania kontyngentu urzędnicy MON pamiętali o 6-miesięcznym cyklu planowania obowiązującym w ONZ i czy w związku z tym odpowiednio wcześniej informowali Organizację o polskich planach.
Szef BBN wytykał ponadto nieścisłości dotyczące kosztów funkcjonowania kontyngentu: w uzasadnieniu styczniowego wniosku do prezydenta wskazano, że koszty jego użycia w 2009 r. wyniosą 103,32 mln zł. Tymczasem w uzasadnieniu wniosku z marca mówi się o 59,2 mln zł, a w dostarczonej posłom w październiku ub.r. informacji o projekcie budżetu dla MON podano kwotę 61,5 mln zł.
Szef BBN niepokoił się też, że bez śmigłowców polscy żołnierze - w porze deszczowej, gdy drogi staną się nieprzejezdne - utkną w bazach.
Na początku roku, w związku z kłopotami budżetowymi, rząd zapowiedział przegląd i redukcję polskiego zaangażowania w misje wojskowe - w Czadzie, na Bliskim Wschodzie i na Bałkanach.
Podstawowym celem misji ONZ jest zapewnienie stabilizacji i bezpieczeństwa osobom cywilnym, zwłaszcza uchodźcom we wschodnim regionie Czadu i północno-wschodniej części Republiki Środkowoafrykańskiej.