Prezydent Barack Obama zniósł część ograniczeń dotyczące badań nad embrionalnymi komórkami macierzystymi w Stanach Zjednoczonych. Dzięki specjalnemu prezydenckiemu dekretowi naukowcy będą teraz mogli starać się o fundusze federalne na swe badania.
Ludzki zarodek we wczesnej fazie rozwoju. To z takich zarodków (posiadających ok. 80 komórek) naukowcy chcą pobierać komórki macierzyste do badań / Fot. EAST NEWS
Ludzki zarodek we wczesnej fazie rozwoju. To z takich zarodków (posiadających ok. 80 komórek) naukowcy chcą pobierać komórki macierzyste do badań
Decyzja Obamy jest politycznym zwrotem o sto osiemdziesiąt stopni.
Poprzedni prezydent, George Bush już w 2001 roku zablokował rządowe pieniądze na badania nad embrionalnymi komórkami macierzystymi. Argumentował, że takie eksperymenty wiążą się z niszczeniem ludzkich zarodków toteż są sprzeczne z etyką i religią chrześcijańską.
Prezydent Obama, również chrześcijanin, podkreśla jednak, że nauka musi rządzić się własnymi prawami i powinna być wolna od nacisków ideologicznych czy wyznaniowych.
Embrionalne komórki macierzyste są jednym z najbardziej obiecujących materiałów medycznych XXI wieku. Zdaniem naukowców dzięki nim będzie można w przyszłości leczyć wiele chorób takich jak urazy kręgosłupa, cukrzycę, parkinsonizm chorobę Alzheimera czy uszkodzenia mózgu.