Manifa: "Za zdrowie pań, to stanowczo za mało"

Daria Klimza-Stępień, radio TOK FM
07.03.2009 , aktualizacja: 07.03.2009 14:16
A A A Drukuj
"Za zdrowie pań to stanowczo za mało" - pod takim hasłem w centrum Katowic manifestowało kilkadziesiąt śląskich aktywistek. Zepsute mammografy, brak intymności w gabinetach ginekologicznych, wyczekiwanie na niezbędne badania, prawo do leczenia niepłodności metodą in vitro - to problemy, które poruszyły w przeddzień święta kobiet.
2008 r. Manifa w Warszawie
Fot. Aleksander Prugar / AG
2008 r. Manifa w Warszawie
- Dzisiaj chcemy powiedzieć nie. Nie, dla gównianej ustawy Gowina - krzyczały aktywistki. Podczas happeningu pojawiły się też postacie w białych maskach, które miały symbolizować sprzeciw wobec zamknięcia Izby Porodowej w Lędzinach - ostatniej tego typu placówki w Polsce. Kobiety mogły rodzić w niej sposób naturalny.

Jedna z organizatorek śląskiej Manify, Małgorzata Tkacz-Janik, podkreśliła, że w zachodnich krajach porody metodą naturalną cieszą się coraz większą popularnością. Tym bardziej dziwi ją restrykcyjna ustawa, która była przyczyną zamknięcia cieszącej się bardzo dobrą opinią pacjentek - lędzińskiej Izby Porodowej.

Na koniec aktywistki przemaszerowały głównymi ulicami Katowic do Centrum Sztuki Filmowej na panel dyskusyjny.

Podziel się