"2,2 promila Orzechowskiego to mniej niż poparcie dla LPR"

jg
07.03.2009 , aktualizacja: 07.03.2009 11:43
A A A Drukuj
Ilość promili alkoholu we krwi była mniejsza niż średnia skala poparcia sondażowego dla LPR, bo ta wynosiła dwa procent. Orzechowski swoim wynikiem tej średniej nie zawyży - to ironiczny komentarz posła PiS Ryszarda Czarneckiego do wczorajszej informacji o pijanym byłym szefie LPR.
Mirosław Orzechowski, b. lider LPR
Fot. Wojciech Surdziel /AG
Mirosław Orzechowski, b. lider LPR
Informacja o tym, że były minister edukacji, prezes Ligi Polskich Rodzin Mirosław Orzechowski pijany kierował samochodem została ujawniona wczoraj. Zdaniem policji miał 2,2 promila. Grozi mu kara do dwóch lat pozbawienia wolności. W piątek zrezygnował z szefowania LPR-owi, na tym stanowisku zastępuje go Wojciech Wierzejski .

Z policyjnych informacji wynika, że w czwartek o godz. 18.15. w Łodzi Orzechowski, cofając swoją hondą accord, uderzył w dwa inne samochody. Na miejsce przyjechał patrol policji. - Siedzący za kierownicą Mirosław Orzechowski został przebadany na zawartość alkoholu. Alkomat wykazał, że miał 2,2 promila w organizmie - mówił dziennikarzom podinspektor Mirosław Micor, rzecznik łódzkiej policji. Sam były poseł tłumaczy, że w samochodzie w ogóle nie siedział, a jedynie szedł do pobliskiego bankomatu.

Zdarzenie komentowali dziś w radiu TOK FM politycy. - Gdy przypomnę sobie publiczne wypowiedzi Orzechowskiego, w jaki były sposób wypowiadane, jak często posługiwał się kłamstwem, to mnie ten wypadek nie dziwi - mówiła Julia Pitera z PO. - Wersja, że szedł do bankomatu i w tym samochodzie w ogóle nie był, to scenariusz na materiał filmowy - dodawał Czarnecki.

Andrzej Szejna z SLD mówił, że zdarzenie zostało bardzo nagłośnione z tego powodu, że Orzechowski jest politykiem radykalnym. - Jako, że padło określenie, radykalny przytoczę ciekawostkę - mówił Czarnecki. - W języku staropolskim był taki zwrot "on na wino był radykał", czyli że bardzo lubił wino.

Politycy zapewnili jednak, że przypadek byłego ministra nie jest jednostkowy i dotyczy każdego środowiska. Janusz Piechociński z PSL zapewnił, że sejmowa komisja infrastruktury pracuje nad przepisami, które doprowadzą do sytuacji, że każda kontrola na drodze będzie zaczynała się od kontroli na obecność alkoholu.

Podziel się