Pijany Orzechowski spowodował kolizję

Były minister edukacji, prezes Ligi Polskich Rodzin Mirosław Orzechowski pijany kierował samochodem. Miał 2,2 promila. Grozi mu kara do dwóch lat pozbawienia wolności. W piątek zrezygnował z szefowania LPR-owi, na tym stanowisku zastępuje go Wojciech Wierzejski .
Z policyjnych informacji wynika, że w czwartek o godz. 18.15. przy ul. Cieszkowskiego w Łodzi Orzechowski, cofając swoją hondą accord, uderzył w dwa inne samochody. Na miejsce przyjechał patrol policji. - Siedzący za kierownicą Mirosław Orzechowski został przebadany na zawartość alkoholu. Alkomat wykazał, że miał 2,2 promila w organizmie - informuje podinspektor Mirosław Micor, rzecznik łódzkiej policji.

Policjanci informują, że po wstępnych czynnościach Orzechowski został zwolniony do domu. Dziś stawił się w komendzie, gdzie usłyszał zarzut kierowania samochodem po alkoholu. Grozi za to do dwóch lat więzienia.

Były minister edukacji i obecny szef ogólnopolskiego LPR.

Mirosław Orzechowski jest przewodniczącym Kongresu Ligi Polskich Rodzin, za rządów PiS-Samoobrony-LPR był wiceministrem edukacji. Jest scenarzystą filmowym, dziennikarzem i publicystą, twórcą i redaktorem naczelnym katolickiego miesięcznika społeczno-kulturalnego "Aspekt Polski". Jest autorem wielu scenariuszy filmowych i sztuk teatralnych. Należy do Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy. Był prezesem Katolickiego Klubu im. Św. Wojciecha, współtwórcą i przewodniczącym Stowarzyszenia Wspólnota Łódzka oraz inicjator powstania Łódzkiego Domu Wydawniczego. Przez trzy kadencje był radnym w Łodzi, potem wiceprezydentem Łodzi.

O incydencie Orzechowski pisze na swoim blogu

"Wczoraj późnym popołudniem, piliśmy czerwone wytrawne wino. Kiedy robiło się późno i nadszedł czas by wrócić do domu, poszedłem do bankomatu wypłacić pieniądze na taksówkę. Wracając, za blokiem gdzie parkowałem dzień wcześniej samochód spotkałem rozentuzjazmowanego dość młodego człowieka, który powiadomił mnie, że wezwał Policję, bo mój samochód miał zadrapać drzwi jego luksusowego Audi. Nie pomogły tłumaczenia; przyjechała Policja i dokonała stosownych czynności.

W wydychanym powietrzu miałem 0.97 mg alkoholu na stosowną jednostkę miary. Policjanci spisali moje dane i dokonali ponownych pomiarów, które wykazały szybki spadek alkoholu w wydychanym powietrzu. Zostałem odwieziony do domu. Samochód został w tym samym miejscu gdzie stał. Bez mojego udziału dokonano oceny drobnych otarć zderzaka, tak drobnych że możliwych do wykonania choćby akcesoriami, jakie kobiety noszą w podręcznych kosmetyczkach. Nigdy w tym miejscu otarć nie było i z pewnością nie powstały z powodu mojego użytkowania.

Drodzy Czytelnicy mojego błoga, Przyjaciele i Przeciwnicy.

Nie jechałem samochodem po pijanemu wbrew temu co twierdzą media. Sprawa zostanie wyjaśniona przez Sąd. Jestem przekonany, że dowiodę swojej niewinności. Zbyt wiele jest w tej sprawie znaków zapytania, zbyt dużo okoliczności składa się na próbę zdyskredytowania mojej osoby.

Dlatego do rozstrzygnięcia sprawy przez Sąd, na ręce Przewodniczącej Rady Politycznej LPR składam rezygnację z funkcji prezesa."

Na swoim blogu Orzechowski poinformował również później, że szefowanie partią przekazuje Wojciechowi Wierzejskiemu i życzył mu powodzenia: "Niech Cię Pan Bóg prowadzi na drodze służby Wielkiej Polski!"

Zobacz: Orzechowski - odebrać obywatelstwo Podolskiemu i Klose!